Wyspy zalewają 7-metrowe fale, wiatr zrywa nie tylko dachy, ale też burzy ściany domów, niszczy infrastrukturę.
Dorian, który przez chwile osłabł do kategorii 4, od wczoraj ma ponownie 5 w skali Saffora-Simpsona.
Najsilniejsze podmuchy wiatru, jakie zanotowano, pędziły z prędkością 350 km na godzinę, średnia prędkość to 295 km/h.
Jak dotąd media informują o jednej ofierze - to ośmioletni chłopiec, który utonął porwany przez wiatr.
National Hurricane Center ostrzega, że Dorian zmierza w stronę Florydy, w środę rano ma dotrzeć do Georgii, po południu lub wieczorem do Południowej Karoliny, w czwartek rano - do Północnej.
Dorian jest jak dotąd najsilniejszym huraganem w historii. W Karolinie Południowej zarządzono przymusową ewakuację prawie miliona ludzi.