Hołownia zadeklarował, że gdyby nie wszedł do II tury wówczas "głośno powie na kogo zagłosuje i jakiego wyboru dokona".

- I z pewnością nie zagłosuję na Andrzeja Dudę - dodał Hołownia.

Kandydat na prezydenta przyznał, że po wejściu do kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego jako kandydata Koalicji Obywatelskiej, "polaryzacja się pogłębiła" i "zmobilizował się elektorat PO".

- PO zmobilizowała swój żelazny elektorat do walki o to, o co zapowiada - że wygra z PiS, chociaż przez pięć lat jej nie szło. Co to oznacza? Że zmobilizuje się elektorat Andrzeja Dudy, a my będziemy mobilizować swój elektorat - tłumaczył Hołownia.

Kandydat na prezydenta dodał, że "całe życie tkwił po uszy w tej polaryzacji" i "wybierał mniejsze zło". Teraz - jak mówił - wszedł do polityki, aby Polacy nie musieli więcej wybierać mniejszego zła.

- PO wie, ze chce wygrać te wybory, ale nie wie po co chce je wygrać. Sparaliżowaną wyobraźnię polityczną mamy po obu stronach - PO paraliżuje ją mówiąc, że tylko ona jest opcją. Jestem 15 latami polaryzacji śmiertelnie zmęczony - dodał kandydat na prezydenta.