Z danych Konfederacji Rektorów Państwowych Uczelni Technicznych wynika, że na uczelniach technicznych kształci się ponad 300 tys. studentów. – Ale tylko jedna trzecia to kobiety. Czas to zmienić – mówi przewodniczący KRPUT i rektor Politechniki Łódzkiej prof. Jan Krysiński.

Od ogólnopolskiego trendu nie odbiega stolica. Na Politechnice Warszawskiej na ponad 30 tys. studentów tylko ok. 7 tys. to dziewczęta. Najmniej pań jest na wydziałach elektrycznych oraz informatycznych. Najwięcej na architekturze, budownictwie i inżynierii środowiska.

– Dziewczyny są lepszymi uczennicami niż ich koledzy, lepiej zdają maturę. A mimo to później decydują się na popularne kierunki humanistyczne, po których trudno znaleźć pracę. Wybierają zawody często mniej prestiżowe i gorzej płatne – przekonuje prof. Krysiński.

I zaprasza na 10 kwietnia. Wtedy na 12 uczelniach technicznych w kraju odbędzie się akcja „Dziewczyny na politechniki”. W ubiegłym roku taki pilotażowy dzień dla dziewczyn odbył się tylko w Łodzi.

– Na dzień otwarty zapraszamy licealistki z ostatnich klas – mówi koordynator projektu Monika Banach. – Będą spotkania z wykładowczyniami oraz studentkami.

Według Banach dni otwarte dla dziewczyn są bardzo popularne w innych krajach Europy. – W Niemczech odbędą się po raz siódmy. W sześciu poprzednich edycjach wzięło udział 0,5 mln dziewczyn. Potem 40 proc. z nich studiowało na kierunkach technicznych – wyjaśnia.

W marcowym numerze miesięcznika „Perspektywy”, który jest współorganizatorem dnia, znajdzie się prezentacja wszystkich uczelni technicznych, które wezmą udział w akcji.

aska