Reklama

Nie idźmy jak owce na rzeź... walczmy!...

Żydzi stanęli do boju z hitlerowcami nie tylko w Warszawie. Chwycili za broń również w Wilnie, Białymstoku, Krakowie, Będzinie, Sosnowcu, Częstochowie

Publikacja: 18.04.2008 18:10

Warunki we wszystkich gettach były podobne: potworny ścisk, brak podstawowych wygód, głód, terror.

Warunki we wszystkich gettach były podobne: potworny ścisk, brak podstawowych wygód, głód, terror.

Foto: Żydowski Instytut Historyczny

Red

Idea zbrojnego oporu przeciw Niemcom zrodziła się w młodzieżowych organizacjach syjonistycznych jako reakcja na dramatyczną rzeczywistość i realne zagrożenie zagładą społeczności żydowskiej. Priorytetowy do tej pory dla żydowskich działaczy społeczno-politycznych problem przetrwania psychicznego i oporu cywilnego, rozwiązywany przez pracę samokształceniową, organizowanie oświaty, opiekę socjalną, wspieranie życia kulturalnego, sukcesywnie wraz z rozpoczęciem akcji likwidacyjnych w gettach, zszedł na dalszy plan, ustępując miejsca kwestii samoocalenia i walki o egzystencję.

Jako pierwsi myśl o zastosowaniu zbrojnego oporu podjęli Żydzi wileńscy. 31 grudnia 1941 roku działacz organizacji Haszomer Hacair Aba Kowner zaapelował do członków młodzieżowych organizacji syjonistycznych o walkę z okupantem, mówiąc: „Hitler planuje zagładę wszystkich Żydów Europy [...]. Nie damy się prowadzić jak owce na rzeź. To prawda, jesteśmy słabi i bezbronni, ale jedyną odpowiedzią na mord może być bunt! Bracia! Lepiej zginać w walce jak ludzie wolni, niż żyć na łasce morderców. Powstańcie! Walczcie do ostatniego tchu! ”.

Następstwem jego apelu było zjednoczenie lokalnych grup konspiracyjnych (Haszomer Hacair, Hanoar Hacijoni, Betaru, Bundu i komunistów) w styczniu 1942 roku w jedną organizację o nazwie Zjednoczona Organizacja Partyzancka (Farajnigte Partizaner Organizacje). Około trzystuosobowa FPO za główny cel stawiała sobie przygotowanie zbrojnego oporu w getcie, dlatego jej prace koncentrowały się na gromadzeniu broni, szukaniu kontaktu z polskim podziemiem, sabotażu i szkoleniu wojskowym przyszłych żołnierzy. Jednocześnie działacze tej organizacji podjęli akcję propagowania idei samoobrony wśród mieszkańców innych gett, wysyłając emisariuszy do Warszawy i Białegostoku. W konsekwencji w obu ośrodkach doszło do utworzenia zwartych organizacji bojowych jednoczących rozproszone młodzieżowe podziemie żydowskie.

Mimo tak sprawnie prowadzonej akcji przygotowawczej w samym getcie wileńskim nie doszło nigdy do zbrojnego wystąpienia na większą skalę. Po masowych zbrodniach w Ponarach na początku 1942 roku nastała w Wilnie względna stabilizacja. Miejscowy Judenrat, forsując program „Ocalenie przez pracę”, zwalczał równocześnie wszelkie próby naruszenia obowiązujących zasad i reguł czy zakłócenia panującego porządku, do czego miała prowadzić działalność FPO. Wiosną 1943 roku Niemcy poinformowani o działaniu organizacji zażądali od przewodniczącego miejscowego judenratu Jakuba Gensa wydania dowódcy FPO Icchaka Wittenberga. Ten pod wpływem nacisków społeczności getta, która obawiała się represji, oddał się w ręce gestapo, po czym popełnił samobójstwo.

Tak pasywna postawa mieszkańców getta dała o sobie znać podczas ostatecznej akcji likwidacyjnej 23 i 24 września 1943 roku. FPO, której przewodził teraz Aba Kowner, bezskutecznie apelowała do mieszkańców, by wspomogli organizację w zbrojnym oporze przeciw Niemcom lub przynajmniej bojkotowali niemieckie zarządzenia. W efekcie doszło tylko do jednego starcia zbrojnego. Po likwidacji getta większość Żydów trafiła do obozów pracy w Estonii, część zginęła w Ponarach i Sobiborze.

Reklama
Reklama

Wizyta emisariuszy FPO w getcie białostockim przyniosła tylko połowiczny sukces. Różnice ideologiczne i koncepcyjne w kwestii miejsca, czasu i formy planowanego oporu uniemożliwiły początkowo zupełne zjednoczenie wszystkich organizacji młodzieżowych. Latem 1942 roku Haszomer Hacair, część Bundu i część komunistów utworzyli tzw. Blok A. W listopadzie tego samego roku aktywista Droru Mordechaj Tenenbaum doprowadził do scalenia Droru, Hanoar Hacijoni, Betaru i części Haszomer Hacair w tzw. Blok B. W okresie pierwszej wielkiej akcji deportacyjnej z getta białostockiego w lutym 1943 roku Blok A podjął próbę zbrojnego oporu, Blok B wstrzymał się od działań. Do pełnego zjednoczenia obu organizacji doszło w lipcu 1943 roku.

Przygotowanie do walki przyszło im sprawdzić wkrótce. Z 15 na 16 sierpnia zaczęła się druga wielka akcja likwidacyjna getta prowadzona przez silnie uzbrojone oddziały SS i ukraińskie formacje pomocnicze. Plan bojowców przygotowany przez Daniela Moszkowicza zakładał w pierwszej fazie zniszczenie płotów getta i w ten sposób utorowanie drogi do wycofania się do lasów.

Dramatyczna walka około trzystuosobowej grupy bojowników z ponadtrzytysięcznym oddziałem SS trwała kilka dni i zakończyła się klęską. 20 sierpnia popełnili samobójstwo przywódcy powstania: Tenenbaum i Moszkowicz. Ponadstuosobowej grupie bojowników udało się przyłączyć do okolicznych oddziałów partyzanckich. Niemcy doprowadzili likwidację getta do końca. Do Treblinki, Majdanka i Oświęcimia-Brzezinki wywieziono na zagładę ponad 300 tys. Żydów.

Latem 1942 roku w getcie krakowskim zaktywizowały się młodzieżowe organizacje żydowskie Dror i Akiba, zakładając Organizację Bojową Młodzieży Chalucowej – Walczący Pionier (Hechaluc Halochem). W październiku, w wyniku podjęcia współpracy z Haszomer Hacair, powstała Żydowska Organizacja Bojowa. Jej praca koncentrowała się na podejmowaniu licznych akcji dywersyjnych i sabotażowych poza gettem. Bojownicy z getta krakowskiego uczestniczyli między innymi w akcji rozkręcenia szyn kolejowych na trasie do Oświęcimia. Najbardziej spektakularnym zadaniem, jakiego podjęła się krakowska organizacja, było wrzucenie granatów do niemieckiej kawiarni Cyganeria 22 grudnia 1942 roku, w wyniku czego zginęło kilku niemieckich oficerów. W następstwie tej akcji wielu bojowców zostało aresztowanych, inni zginęli podczas likwidacji getta krakowskiego w marcu 1943 roku.

Przez cały okres okupacji w Zagłębiu Dąbrowskim kontynuowało działalność wiele żydowskich organizacji młodzieżowych, aktywnych jeszcze przed wojną. Młodzież związana z Haszomer Hacair, Hanoar Hacijoni, Drorem, Gordonią i ruchem chalucowym opowiadała się zarówno za samoobroną rozumianą jako przygotowanie się do walki z okupantem, jak i za samoocaleniem. Ta druga idea stała się obowiązująca po pierwszych masowych wysiedleniach Żydów z miast zagłębiowskich w maju 1942 roku.Impulsem do zdynamizowania działań mających na celu przygotowanie młodzieży do zbrojnego oporu był przyjazd do Zagłębia w czerwcu 1942 r. Mordechaja Anielewicza. Rezultatem było powstanie trzy miesiące później ŻOB Zagłębia Dąbrowskiego, na czele której stanął Józef Kożuch. Chociaż zagłębiowska organizacja była nieliczna i wyposażona w minimalną ilość broni, w pierwszych dniach sierpnia 1943 roku, podczas akcji likwidacyjnej gett w Sosnowcu i Będzinie, zdecydowała się podjąć walkę z Niemcami. Przez trzy dni kilkunastoosobowa grupa bojowników ŻOB broniła się w kilku bunkrach zlokalizowanych w getcie i poza nim. W walce zginęła większość z nich, między innymi wysłanniczka z getta warszawskiego Frumka Płotnicka.

Od grudnia 1942 roku w tzw. małym getcie, powstałym po wrześniowych akcjach deportacyjnych, działała Żydowska Organizacja Bojowa zrzeszająca około 300 osób. W styczniu 1943 roku, podczas kolejnej akcji deportacyjnej, bojownicy podjęli próbę zbrojnego oporu. Mendel Fiszlewicz, uciekinier z Treblinki, oraz Izaak Feiner zaatakowali dwóch oficerów Schupo. Zamachowcy zostali zabici na miejscu, kilkaset osób w konsekwencji zostało odesłanych do Treblinki. W czerwcu 1943 roku, w momencie likwidacji tzw. małego getta, doszło do ostatecznej samoobrony słabo uzbrojonej ludności getta. Przewodził im Adam Wolberg, zamordowany przez gestapo, i Mordechaj Zylberberg, który zginął śmiercią samobójczą podczas pacyfikacji bunkrów, w tym głównej siedziby ŻOB przy ul. Nadrzecznej w pierwszym dniu walk.

Reklama
Reklama

Zorganizowany opór Żydów wystąpił także w mniejszych gettach: w Tarnowie, Kobryniu, Mińsku Mazowieckim, Brześciu, Brasławiu, Krzemieńcu, Nieświeżu i paru innych miejscowościach, był on jednak szybko likwidowany przez Niemców. Warunki panujące w gettach, izolacja, niedostatek broni, nieprzychylność rad żydowskich i brak zaufania społecznego nie sprzyjały organizowaniu zbrojnej konspiracji czy podejmowaniu zbrojnej walki z okupantem.

Aleksandra Namysło, IPN Katowice

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama