Reklama
Rozwiń
Reklama

Zmasowany atak na talibów

Dwaj żołnierze NATO, 30 rebeliantów i co najmniej 12 cywilów zginęło podczas ofensywy przeciwko talibom w afgańskiej prowincji Helmand

Publikacja: 14.02.2010 19:19

Ofensywa o kryptonimie „Mosztarak” jest największą tego typu operacją koalicji międzynarodowej od chwili wkroczenia do Afganistanu w 2001 roku.

W nocy z piątku na sobotę ok. 15 tys. żołnierzy – afgańskich, amerykańskich i z innych kontyngentów – rozpoczęło atak w rejonie Mardżeh, ostatniego bastionu talibów na południowym zachodzie kraju. Naprzeciw wojsk koalicji stanęło ok. 2 tys. talibów.

W sobotę wspierane przez 60 śmigłowców siły koalicyjne wtargnęły do Mardżeh, gdzie znalazły się pod intensywnym ostrzałem. Jeden z żołnierzy NATO, jego narodowości nie ujawniono, zginął od kul rebeliantów. Drugi żołnierz, Brytyjczyk, poniósł śmierć od wybuchu podczas patrolu w położonym na północ od Mardżeh okręgu Nad Ali.

W niedzielę wciąż trwały tam starcia. Talibowie ostrzelali helikoptery z broni automatycznej, a żołnierze amerykańskiej piechoty morskiej w odpowiedzi wystrzelili cztery rakiety. Jedna z nich nie trafiła do celu, w skutek czego zginęło co najmniej 12 cywilów.

Zdaniem władz ofensywa rozwija się jednak zgodnie z założeniami. – Opanowaliśmy 11 kluczowych pozycji i opór rebeliantów został złamany – powiedział gubernator prowincji Helmand Gulab Mangal.

Reklama
Reklama

Według generała sił afgańskich Szera Mohammeda Zazaja zginęło 30 talibów, a 11 dostało się do niewoli. Podczas przeszukania miasta znaleziono narkotyki warte setki tysięcy dolarów oraz 250 kilogramów materiałów wybuchowych.

– Dążymy do zwiększenia wpływów rządu centralnego w tym regionie – oświadczył afgański minister obrony Abdul Rahim Wardak.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama