Adam Bielan mówił w "Gościu Wydarzeń", że otoczenie prezydenta Andrzeja Dudy liczyło na ok. 9,5 mln oddanych na niego głosów. Ostatecznie, według oficjalnego komunikatu PKW, na Dudę zagłosowało  10 440 648 osób.

Zdaniem Bielana to przede wszystkim osobisty sukces Andrzeja Dudy i "potężny demokratyczny mandat".

Bielan pytany był o kwestię repolonizacji mediów, która , obok reformy sądownictwa, była sztandarowym punktem programu PiS. Polityk stwierdził, że z reformy sądownictwa rządzący nie zrezygnują, zaś w sprawie repolonizacji chcą "takiej sytuacji jak w Niemczech czy we Francji, gdzie kapitał rodzimy ma zdecydowaną większość w mediach".

Zapewnił jednak, że rząd nie będzie wykupywał mediów na siłę, a przepisy regulujące zmiany własnościowe będą konsultowane z instytucjami unijnymi.

Bielan zwrócił się też do Rafała Trzaskowskiego, by mówiąc o mediach publicznych nie skarżył się na "złe warunki", bo "miał je znacznie lepsze niż Andrzej Duda pięć lat temu".

W programie poruszono tez sprawę ewentualnego wyjścia z koalicji rządzącej Porozumienia Jarosława Gowina, a wejścia do niej Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Bielan stwierdził, że "nic tak nie spaja jak zwycięstwo", a Zjednoczona Prawica w dotychczasowym składzie wygrywa wybory od 2014 roku.

- Nie ma powodów, aby ten projekt rozbijać. Musimy teraz zadbać o stonowanie emocji i zasypać głębokie okopy między zwaśnionymi plemionami - stwierdził polityk.