PO zamierza bronić Hanny Gronkiewicz-Waltz – taką deklarację złożył w środę w radiu TOK FM lider partii Grzegorz Schetyna. – Będziemy ją wspierać, mówię to z pełną odpowiedzialnością. Nie tylko dlatego, że jest wiceprzewodniczącą PO i dobrym prezydentem Warszawy – stwierdził.

Politycy Platformy przekonują, że władza w Warszawie jest dla nich zbyt ważna, a Gronkiewicz-Waltz zajmuje zbyt wysokie stanowisko w partyjnej hierarchii, by można było inaczej zareagować. – Będziemy bronić Hanki. Wbrew plotkom, nie ma najmniejszych kontrowersji w kierownictwie partii – mówi „Rzeczpospolitej" jeden z wpływowych stołecznych posłów.

Inny polityk PO, członek zarządu partii pochodzący z południowej Polski, podkreśla: – Nie ma żadnych poszlak wskazujących, że Gronkiewicz-Waltz jest nieuczciwa albo że kryła nieprawidłowości. Wręcz przeciwnie, to ona donosiła do prokuratury na podejrzane działania urzędników.

W piątek, po powrocie z urlopu, prezydent stolicy ma zorganizować specjalną konferencję prasową. Przedstawi na niej losy najbardziej kontrowersyjnych reprywatyzacji, które – jak będzie przekonywać – przeprowadzono zgodnie z prawem.

Zaatakuje też tych urzędników swego ratusza, których działania budzą największe kontrowersje.

Gronkiewicz-Waltz już umieściła w sieci oświadczenie, w którym wytknęła PiS, że to za rządów tej partii do ratusza trafił Jakub Rudnicki, wicedyrektor w Biurze Gospodarki Nieruchomościami. Jego rodzina i biznesowi partnerzy zdobywali później – już za rządów PO – grunty w mieście.

– Hanka musi pokazać twardą rękę. Będą dymisje i doniesienia do prokuratury na nieuczciwych urzędników – zapowiada bliski współpracownik pani prezydent. Stołeczni politycy PO będą też wypominać nieprawidłowości reprywatyzacyjne z czasów stołecznej prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Mają również przypominać wprowadzoną w życie w 1991 r. tzw. ustawę ministra Adama Glapińskiego – dzisiejszego prezesa NBP z nadania PiS – umożliwiającą nieodpłatne oddanie przez gminę gruntów spółdzielniom mieszkaniowym w wieczyste użytkowanie, co otworzyło pole do nadużyć.

Według polityków PO kontrowersje dotyczące nieruchomości, znane w stolicy od lat, są eksponowane przez PiS i Nowoczesną z powodów politycznych. – Nowoczesna okazała się wydmuszką. Spada w sondażach i ma kłopoty finansowe. W tej chwili zajmuje się głównie atakiem na nas w Warszawie – mówi nasz rozmówca z zarządu PO. – Choć Ryszard Petru wyklucza swój start w wyborach na prezydenta Warszawy, to ja wciąż słyszę takie pogłoski.

Wśród stołecznych polityków plotkuje się o możliwych działaniach PiS wobec Gronkiewicz-Waltz. Jednym z wariantów jest zastąpienie jej rządowym komisarzem i rozpisanie nowych wyborów. – Nie wierzę w ten wariant – twierdzi wpływowy stołeczny poseł Platformy. – Mówią o nim szeregowi politycy PiS, a oni nie mają żadnej wiedzy o planach partyjnej centrali.

Nasz rozmówca może mieć dobrą intuicję, bo gdy zapytaliśmy o tę kwestię ważnego człowieka w stołecznym PiS, usłyszeliśmy: – Komisarz to niedobry pomysł. Po pierwsze, w tej chwili nie ma podstawy prawnej, by wprowadzić go do Warszawy. Po drugie, taka operacja rządu tylko umocni Gronkiewicz-Waltz i ułatwi jej kampanię przed kolejnymi wyborami.

Pani prezydent zapowiedziała co prawda, że to jej ostatnia kadencja w ratuszu, ale zastrzegła, że jeśli PiS skróci jej kadencję, to wystartuje w wyborach ponownie.