W inwentarzu Instytutu Pamięci Narodowej znajduje się teczka zarejestrowanego tajnego współpracownika o pseudonimie Wolfgang. Jest to teczka aktualnego ambasadora w Berlinie, męża prezes TK Julii Przyłębskiej - Andrzeja Przyłębskiego.
Jak ustaliło RMF FM, oświadczenie lustracyjne Andrzeja Przyłębskiego wciąż czeka na weryfikację.
Wczoraj Ministerstwo Spraw Zagranicznych wystosowało komunikat, w którym informuje, że istnienie teczki Andrzeja Przyłębskiego jest resortowi znane a on sam kilkakrotnie przechodził procedurę sprawdzającą.
"Chcielibyśmy podkreślić, że za procedurę nie odpowiada Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Nie zajmuje się ono również kwestiami lustracyjnymi" - napisano w komunikacie.
"Według wiedzy MSZ, ambasador złożył oświadczenie, w którym zaprzeczył, iż miałby współpracować ze Służbą Bezpieczeństwa PRL. MSZ nie posiada informacji, aby IPN podważył prawdziwość oświadczenia ambasadora i skierował sprawę do Sądu Lustracyjnego" - czytamy tam również.
Andrzej Przyłębski od lipca ubiegłego roku jest ambasadorem Polski w Berlinie. Wcześniej przez 5 lat pełnił w ambasadzie funkcję radcy ds. kultury i nauki.
Jak podkreśliło MSZ w ww. komunikacie, Andrzej Przyłębski od "od czerwca 2016 roku dysponuje wysokim dopuszczeniem do tajemnicy państwowej".
Więcej - RMF FM.
Rok współpracy TW Wolfganga
Jak wynika z dokumentów zawartych w liczącej 40 stron teczce Andrzeja Przyłębskiego, z którymi zapoznał się reporter RMF FM, "Wolfgang" w 1979 roku zobowiązał się do współpracy.
Rok później TW Wolfgang przeszedł na indywidualny tok i miał dostarczać służbom informacji na temat kolegów ze studiów. Jak podaje RMF FM - "przy toku indywidualnym stawał się bezużyteczny".
TW "Wolfgang" o jednym z kolegów miał napisać, że jest antykomunistą, a samego siebie opisywał jako ateistę i marksistę, z zastrzeżeniem, że choć popiera ustrój Polski, są sprawy, wobec których nastawiony jest krytycznie.
IPN: Decyzja o weryfikacji jeszcze dziś
Biuro Lustracyjne IPN jeszcze w piątek podejmie decyzję o weryfikacji oświadczenia lustracyjnego ambasadora Andrzeja Przyłębskiego.
"W sytuacji, w której podejmujemy wiedzę o tym, że zachowały się jakieś dokumenty, to zgodnie z zarządzeniem prezesa IPN z 2013 r. możemy dokonać weryfikacji oświadczenia poza wszelką kolejnością" - powiedziała p.o. dyrektor Biura Lustracyjnego IPN Edyta Karolak. Jak dodała, decyzję o tym, że Biuro Lustracyjne IPN sprawdzi oświadczenie lustracyjne ambasadora w Berlinie Andrzeja Przyłębskiego podejmie jeszcze w piątek.
"Dzisiaj wiemy, że takie materiały się zachowały (chodzi o teczkę personalną TW ps. Wolfgang - PAP) i dzisiaj ja podejmę decyzję o wdrożeniu takiej procedury weryfikującej zgodność z prawdą tego oświadczenia" - powiedziała szefowa Biura Lustracyjnego IPN.
PAP