Reklama

Będzie deszcz i wiatr

- Musiałem popełnić jakiś błąd, bo w powietrzu zaczęło mnie rzucać - mówi "Rz" Adam Małysz po kwalifikacyjnym skoku w Oberstdorfie

Publikacja: 28.12.2009 19:43

Będzie deszcz i wiatr

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak

[b]Jak ocenia pan swój kwalifikacyjny skok?[/b]

Zupełnie nieźle, choć do ideału było daleko. Musiałem popełnić jakiś błąd, bo w powietrzu zaczęło mnie rzucać. Warunki były trudne, z boku wygląda, że jest cisza, ale tam w górze jest zupełnie inaczej.

[b]W pierwszej serii treningowej był pan drugi, za Simonem Ammannem. To był pana najlepszy skok? [/b]

Najdłuższy, ale trudno powiedzieć czy najlepszy.

[b] Co mówił Hannu Lepistoe?[/b]

Reklama
Reklama

Twierdził, że skok był całkiem fajny, ale coś kręciło z tyłu, więc na pewno można było lepiej. O drugim powiedział, że były problemy z kierunkiem w ustawieniu nart po wybiciu. Niby robisz wszystko dobrze, ale masz przy tym wrażenie, że stoisz w miejscu, nie lecisz tak jak trzeba.

[b]Ammann ze Schlierenzauerem walczyli na treningu jak o życie. Raz jeden był lepszy, raz drugi. Na kogo pan stawia w tym turnieju?[/b]

Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. W ubiegłym roku było tak samo i wygrał Wolfgang Loitzl. To może się powtórzyć.

[b] Jaka jest skocznia w Oberstdorfie, przyjazna dla skoczka, czy łatwo tu o błąd? [/b]

Specjalnie trudna nie jest, ale do łatwych też nie należy. Nowe skocznie mają jedną wspólną cechę; najmniejszy podmuch wiatru odgrywa tu rolę. Dlatego jak masz wiatr z przodu i lecisz daleko, to mówisz, że skocznia jest przyjazna i nie sprawia problemów. Ale jak wieje z tyłu i nie idzie odlecieć, to powiesz coś zupełnie innego. Kamil Stoch nie miał szczęścia. Trafił na fatalne warunki i przegrał z wiatrem. Znacznie krócej niż potrafią polecieli też Janne Ahonen i Michael Uhrmann, ale im to wystarczyło, by zakwalifikować się do konkursu. Najgorzej, gdy ten tylny wiatr złapie cię na buli. Wtedy tracisz wysokość lotu i nie masz szansy daleko polecieć.

[b]Są skocznie gdzie przejście z najazdu do progu jest krótkie. Mówił pan o tym po skokach w Engelbergu. Tu jest lepiej? [/b]

Reklama
Reklama

I to znacznie. Przejście jest znacznie dłuższe, więc mamy sporo czasu, by się przymierzyć do odbicia, wybrać właściwy moment i miejsce.

[b]Panu się to udało? [/b]

Mogłem to zrobić ciut wcześniej. Wciąż pracujemy z Hannu, by eliminować najmniejsze błędy, bo to one później decydują o wszystkim. Liczyłem, że w Szczyrku uda się oddać więcej treningowych skoków, ale silny wiatr nie pozwolił. Więc staram się już tu, w Oberstdorfie wykorzystać każdą okazję, by to nadrobić.

[b]Jakie znaczenie ma rywal w systemie KO podczas Turnieju Czterech Skoczni, gdy skaczecie parami i przegrywający odpada? [/b]

Dla mnie nie ma żadnego znaczenia. Trzeba po prostu dobrze i daleko skoczyć, nic więcej. Wtedy nawet jeśli przegrasz bezpośrednią rywalizację jest szansa, że znajdziesz się w piątce szczęśliwców z najlepszymi wynikami.

[b]Jak będzie wyglądał pierwszy konkurs turnieju? [/b]

Reklama
Reklama

Nie mam pojęcia. Wiem tylko, że warunki będą fatalne. Będzie padał deszcz i wiał silny wiatr. Około pięciu metrów na sekundę, takie są prognozy.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama