Burza wokół publikacji trwa od ostatniego piątku. Wtedy to prezes Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka zapowiedział, że zostanie niebawem wydana publikacja IPN. Wałęsa ostro zaatakował Instytut oraz autorów: Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka.

Od tamtej pory powtarza, że nie kontaktowali się z nim w sprawie publikacji. Z informacji „Rz” wynika, że próbowali to zrobić, ale nie chcą o tym rozmawiać. – Żadnych komentarzy – ucina współautor Piotr Gontarczyk. Telefon Cenckiewicza milczy.

Sam Wałęsa zaprzecza, by wiedział coś o inicjatywie historyków. – Kompletnie nic o tym nie wiem, nie było takiej możliwości – mówi „Rz”. Wyklucza też, by próbowali to robić za pośrednictwem jego biura. – Nie odczuwam teraz chęci spotkania się z nimi, chyba że na wspólnych konferencjach prasowych, o co wystąpiłem – dodaje były prezydent.

Wałęsa zaprzecza, by współpracował z SB, i zapowiada ujawnienie nazwiska agenta „Bolka”. Zarzuca autorom książki podkopywanie jego autorytetu, opieranie publikacji na „paszkwilach” i fałszywkach SB.