Reklama

Rozmowa z profesorem Andrzejem Szpocińskim

Rozmowa z profesorem Andrzejem Szpocińskim, socjologiem z Collegium Civitas

Aktualizacja: 16.02.2011 04:06 Publikacja: 16.02.2011 04:05

[b]Rz: Do tej pory w Polsce czciło się głównie pamięć wielkich narodowych zrywów i tragedii. Teraz coraz częściej chcemy świętować nasze zwycięstwa. Dlaczego?[/b]

[b]prof. Andrzej Szpociński:[/b] To wynika z naszej skomplikowanej historii, która pełna jest wielkich tragedii i poświęceń. Przez wieki pamięć o nich traktowano jako nasz święty obowiązek. Przed 1989 rokiem było to szczególnie istotne ze względu na komunistyczne zniewolenie. Jednak w wolnej Polsce sytuacja się zasadniczo zmieniła.

[b]W jaki sposób? [/b]

Polacy nadal chcą pamiętać o narodowych tragediach. Jednak z badań wynika, że ich zdaniem od strony organizacyjnej powinno za to odpowiadać państwo. Sami zaś coraz chętniej angażują się w upamiętnianie mniej znanych, ale istotnych wydarzeń, takich jak np. powstanie wielkopolskie.

[b]Można powiedzieć, że coraz większą rolę odgrywa historia lokalna?[/b]

Reklama
Reklama

Zwiększenie tego lokalnego patriotyzmu jest jedną z cech charakterystycznych ostatnich lat. Do tego dochodzi promowanie mniej znanych zwycięstw i zupełnie nowe formy kultywowania pamieci.

[b]Jakie?[/b]

Kiedyś odbywało się to głównie za pomocą gromadzenia pamiątek bądź pisania tekstów historycznych. Ewentualnie odsłaniano jakąś tablicę. Teraz coraz częściej przybiera to zupełnie nowe formy. Mamy marsze, happeningi i rekonstrukcje historyczne. Organizowane są już nie tylko przez weteranów i ich rodziny, ale głównie przez młodych ludzi. Miejmy nadzieję, że to zjawisko okaże się trwałe, nie będzie jedynie przemijającą modą.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama