Reklama

Miss Polski Angelika Ogryzek - rozmowa o konkursach piękności

Roch Sulima, antropolog, historyk kultury

Publikacja: 29.08.2011 02:29

Angelika Ogryzek, tegoroczna Miss Polski

Angelika Ogryzek, tegoroczna Miss Polski

Foto: PAP

W weekend wybrano Miss Polski 2011, którą została 19-letnia Angelika Ogryzek ze Szczecina. Dlaczego po tylu latach takie konkursy jeszcze się ludziom nie znudziły?

Roch Sulima:

Bo są dorocznym świętem medialnym. Zwykle naiwnie sądzimy, że chodzi w nich o pochwałę cielesności. A to nieprawda. To ma być widowisko, które przyciągnie zmiennością scen, tempem, obrazem. Ludzie to lubią. Muszę jednak dodać, że w takich konkursach pobrzmiewa seksistowska nuta. Na potęgę mnożą się przecież plebiscyty w stylu „miss mokrego podkoszulka".

Reklama
Reklama

Na czym polega fenomen tego zjawiska?

To taki powrót do czegoś, co nazwałbym kulturową pozłotką. Ludzie lubią wszelkie ceremonie koronacyjne. I te różnorakie wybory piękności są swoistą koronacją dla ludu. Nie należy jednak zapominać, że kryją się za nimi realne interesy. No i trzeci powód popularności to fakt, że żyjemy w kulturze sondaży. Nieustannie uczestniczymy w jakichś konkursach, jesteśmy gdzieś oceniani, próbuje się zmierzyć naszą osobowość.

Wydaje się, że wśród Polek jedyną rozpoznawalną laureatką tego typu konkursów jest Aneta Kręglicka, która w 1989 roku została Miss Świata. Pozostałym zwyciężczyniom trudno na dłużej zagrzać miejsce w show-biznesie. Po co więc dziewczyny startują w takich konkursach?

Nikt dziś nie pamięta o uczestniczkach poprzednich edycji, bo takie uroczystości produkują zwykle jednorocznych bohaterów. Po zakończeniu konkursu organizatorzy myślą już o tym, że za rok, dwa lata będą następne wybory i trzeba stworzyć kolejną okazję biznesową.

Reklama
Reklama

A może zaletą takich wyborów jest choćby to, że pokazują, jak na przestrzeni lat zmieniały się gusta Polaków?

Gusta zmieniły się na pewno. Teraz mamy do czynienia z popgustem. W czasach PRL dominował zaś stereotyp, według którego piękna Polka musiała być blondynką o niebieskich oczach. Poza tym w czasach komuny tego typu wybory były dla nas okazją, by gonić świat, szansą na wyjście z nadwiślańskiego zaścianka. Chcieliśmy przyłączyć się do tych światowych uroczystości, pokazać tam nasze piękne Polki. Dziś wybory miss to nic innego jak medialny przemysł.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama