W weekend wybrano Miss Polski 2011, którą została 19-letnia Angelika Ogryzek ze Szczecina. Dlaczego po tylu latach takie konkursy jeszcze się ludziom nie znudziły?

Roch Sulima:

Bo są dorocznym świętem medialnym. Zwykle naiwnie sądzimy, że chodzi w nich o pochwałę cielesności. A to nieprawda. To ma być widowisko, które przyciągnie zmiennością scen, tempem, obrazem. Ludzie to lubią. Muszę jednak dodać, że w takich konkursach pobrzmiewa seksistowska nuta. Na potęgę mnożą się przecież plebiscyty w stylu „miss mokrego podkoszulka".

Na czym polega fenomen tego zjawiska?

To taki powrót do czegoś, co nazwałbym kulturową pozłotką. Ludzie lubią wszelkie ceremonie koronacyjne. I te różnorakie wybory piękności są swoistą koronacją dla ludu. Nie należy jednak zapominać, że kryją się za nimi realne interesy. No i trzeci powód popularności to fakt, że żyjemy w kulturze sondaży. Nieustannie uczestniczymy w jakichś konkursach, jesteśmy gdzieś oceniani, próbuje się zmierzyć naszą osobowość.

Wydaje się, że wśród Polek jedyną rozpoznawalną laureatką tego typu konkursów jest Aneta Kręglicka, która w 1989 roku została Miss Świata. Pozostałym zwyciężczyniom trudno na dłużej zagrzać miejsce w show-biznesie. Po co więc dziewczyny startują w takich konkursach?

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Nikt dziś nie pamięta o uczestniczkach poprzednich edycji, bo takie uroczystości produkują zwykle jednorocznych bohaterów. Po zakończeniu konkursu organizatorzy myślą już o tym, że za rok, dwa lata będą następne wybory i trzeba stworzyć kolejną okazję biznesową.

A może zaletą takich wyborów jest choćby to, że pokazują, jak na przestrzeni lat zmieniały się gusta Polaków?

Gusta zmieniły się na pewno. Teraz mamy do czynienia z popgustem. W czasach PRL dominował zaś stereotyp, według którego piękna Polka musiała być blondynką o niebieskich oczach. Poza tym w czasach komuny tego typu wybory były dla nas okazją, by gonić świat, szansą na wyjście z nadwiślańskiego zaścianka. Chcieliśmy przyłączyć się do tych światowych uroczystości, pokazać tam nasze piękne Polki. Dziś wybory miss to nic innego jak medialny przemysł.