W grudniu do stołecznych   schronisk dla bezdomnych zwierząt telefon dzwoni bardzo często.

– „Czy ma pani małe kocięta? To ma być prezent na święta dla córki". Często  odbieram teraz takie telefony – przyznaje Ulki Kurek z Fundacji Animal Rescue, która zajmuje się ratowaniem bezdomnych zwierząt oraz poszukiwaniem dla nich nowych domów.

Maciej Augustyniak z podwarszawskiego schroniska w Józefowie przyznaje: – Niestety, żywe prezenty ciągle  są popularne, a dla wielu zwierząt  to  dramat.

I tłumaczy dlaczego: – Obdarowany nie zawsze jest uszczęśliwiony taką niespodzianką. Albo szybko się nią nudzi – mówi Augustyniak.

Przykład? Do Pruszkowskiego Domu Tymczasowego  niedawno trafiła kotka. Właściciel ją zwrócił, mówiąc, że owszem, jego żona chciała kota, ale... w innym kolorze.

– Zwierzę też czuje strach i  ból. Powinno być traktowane jak członek rodziny, a nie jak rzecz, której można się pozbyć. Nie ma mowy o adopcji na świąteczny prezent – komentuje Ulki Kurek.

Warszawa

Nadchodzące Boże Narodzenie to także czas wzmożonych akcji charytatywnych.  Dzielnica Ursynów uruchomiła zbiórkę darów dla zwierzaków przebywających w schroniskach oraz dla kotów wolno żyjących. Do pojemników wystawionych w urzędzie (al. KEN 61) wrzucać można m.in. karmę, makaron, ryż, kaszę oraz posłania.  Suche i mokre (w puszkach) jedzenie będzie można również przekazać podczas sobotniej wyprzedaży garażowej, która odbędzie się w kawiarni Resort (w godz. 12 – 17, ul. Bielańska 1).