Rzeczpospolita: Ministerstwo Kultury planuje wykupić zbiory Czartoryskich. Jak często państwo płaci dawnym rodzinom arystokratycznym za dzieła sztuki?

Dorota Folga-Januszewska: To dosyć nietypowa sytuacja. Jedyny przykład, jaki znam z okresu mojej pracy w Muzeum Narodowym w Warszawie, to wykupienie kolekcji Tarnowskich z Suchej, zawierającej portrety szlacheckie i inne dzieła z początków polskiego malarstwa.

To skąd się wzięły państwowe zbiory muzealne?

Jeśli prześledzimy historię największych polskich instytucji muzealnych, to zobaczymy, że powstały one z darów artystów, rodzin, całych dynastii, a czasami nawet bractw kurkowych, czyli związków rzemieślniczych. Ruch muzealny w dużej części polegał na tym, że darowywano dzieła na cele publiczne, by ludzie mogli się kształcić i doznawać przyjemności z obcowania ze sztuką. Po 1918 roku nawet 70 proc. całości polskich zbiorów muzealnych pochodziło z darów prywatnych.

Jakieś przykłady?

Największą kolekcję numizmatyczną przekazali Warszawie Semerau-Siemianowscy, a Czapscy podarowali Krakowowi nie tylko swoją kolekcję, ale i pałac, w którym ją trzymali. Przypomnę, że zbiory Czartoryskich trafiły z Paryża do Krakowa właśnie dlatego, że miasto porozumiało się z rodziną i dało na nie lokum.

—rozmawiał Michał Płociński