O efektywnych działaniach na rzecz przyciągania dużych projektów mowa była podczas dyskusji „Jak przygotować się na przyjęcie dużej inwestycji: rola samorządu, specjalnej strefy ekonomicznej oraz instytucji edukacyjnych", w trakcie konferencji Kadry Przyszłości – Kadry dla Przemysłu.

Artur Wycech, dyrektor Departamentu Rozwoju Inwestycji w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, mówił, że oczekiwania inwestorów zasadniczo się nie zmieniają. Dotyczą infrastruktury, tempa wydawania różnego rodzaju pozwoleń oraz grantów, ulg podatkowych – te oferowane są choćby w ramach Polskiej Strefy Inwestycji – czy wykwalifikowanych pracowników. W tym ostatnim przypadku jest to także zadanie dla samorządów.

– Ważna jest rola samorządu i szkół w tym, żeby przygotować program nauczania dostosowany do realiów rynku. Tak, by osoby wychodzące ze szkół mogły szybko podejmować pracę przy urządzeniach w konkretnych miejscach pracy. Bardzo istotne jest więc wykształcenie techniczne – podkreślił Artur Wycech. Dodał, że rząd podchodzi do inwestorów biznesowo – i rozmowy są bardzo trudne – ale jednocześnie partnersko i podmioty zainteresowane lokowaniem swojej działalności w Polsce mogą liczyć na pomoc.

Zbigniew Bednarski, dyr. Biura Koordynacji Oddziałów w Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP), zwrócił uwagę, że zmieniający się charakter inwestycji – na coraz bardziej zaawansowane – sprawia, że rosną potrzeby inwestorów.

– Światowi liderzy np. z branży automotive, szczególnie producenci akumulatorów do samochodów elektrycznych, to są gigantyczne przedsiębiorstwa, które muszą mieć efekt skali, bo inaczej nie byłyby konkurencyjne w stosunku do reszty świata. Mamy więc ogromne zapotrzebowanie na duże tereny i wszystkie media – mówił Zbigniew Bednarski.

Zmianę obrazuje zapotrzebowanie na energię elektryczną. – W przypadku wcześniejszych inwestycji było to np. 10, 20, 30 megawatów. Dziś potrzeby zaczynają się od 80 MW, poprzez 150 i 300 MW. A jeden z podmiotów złożył zapotrzebowanie docelowe na poziomie 1400 MW. To mówi o skali wyzwań – stwierdził.

Podkreślił, że duże inwestycje nie będą czekały, i nastąpią w ciągu trzech lat. A jednocześnie konieczność transformacji energetycznej sprawia, że mamy do czynienia z przemodelowaniem całej gospodarki. – To nie tylko samochody elektryczne. Jeśli wejdą w życie procedowane obecnie w Brukseli przepisy, to de facto wszystkie firmy będą musiały pokazywać swój ślad węglowy, korzystać z odnawialnej energii i dbać, by wszystkie maszyny, z których korzystają, wpisywały się w te działania – powiedział Zbigniew Bednarski.

Gotowość na przyjęcie wielkich inwestycji deklarował Lucjusz Nadbereżny, prezydent Stalowej Woli. – Jesteśmy do tego gotowi dzięki stworzeniu we współpracy z rządem, przy olbrzymim zaangażowaniu ARP, Strategicznego Parku Przemysłowego Euro-Park Stalowa Wola. Jest to strefa unikalna na skalę europejską – podkreślił.