Tak wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 29 października 2014 r. (sygn. akt III SA/Kr 860/14).
Sprawa dotyczyła Romana K. , którego Starosta pozbawił statusu bezrobotnego. Nie stawił się bowiem w powiatowym urzędzie pracy w wyznaczonym terminie i nie powiadomił – jak uznał Starosta - w ciągu 7 dni o uzasadnionej przyczynie tego niestawiennictwa.
W odwołaniu Roman K. stwierdził, że prawda była inna. Na dowód dołączył do odwołania pismo , jakie złożył na dzienniku podawczym Grodzkiego Urzędu Pracy. Tłumaczył się w nim, iż nieobecność w PUP w wyznaczonym terminie spowodowana była nagłą i ważną sprawą rodzinną oraz poprosił o wyznaczenie nowego terminu stawiennictwa. Oznacza to, że wywiązał się z obowiązku jako osoba bezrobotna i złożył wyjaśnienie w terminie 7 dni, lecz z niejasnych powodów Starosta pominął ten fakt.
Organ odwoławczy (Wojewoda) stanął jednak po stronie Starosty. Ocenił bowiem, że samo dochowanie terminu do poinformowania o powodach niestawiennictwa nie jest równoznaczne z obowiązkiem usprawiedliwienia niestawiennictwa. Bezrobotny musi bowiem uprawdopodobnić, że nie zgłosił się na termin z uzasadnionych powodów. Nie wystarczy lakoniczna informacja, że przyczyną niestawiennictwa była „nagła i ważna sprawa rodzinna".
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie Roman K. powtórzył swoje argumenty, a WSA uznał skargę za zasadną.