Zgodnie z art. 45 ust. 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=74AD99D725AA08AAD222F5F428365A50?id=77990]konstytucji[/link] każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
Wynika to również z konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, której art. 6 mówi, że każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie.
[srodtytul]Nie tylko po roku[/srodtytul]
O nieuzasadnionej zwłoce w postępowaniu można mówić wtedy, kiedy postępowanie trwa dłużej, niż jest to konieczne dla wyjaśnienia sprawy. Co to oznacza w praktyce?
Należy przede wszystkim wziąć pod uwagę terminowość i prawidłowość czynności sądowych, charakter sprawy, stopień jej faktycznej i prawnej zawiłości, znaczenie dla strony skarżącej oraz, co istotne, zachowanie się strony, która skarży się na przewlekłość (np. czy podjęła jakiekolwiek kroki, by postępowanie przyspieszyć).
[srodtytul]Terminy instrukcyjne[/srodtytul]
Polskie sądy często przyjmują, że jeśli postępowanie (od dnia jego wszczęcia) nie trwa dłużej niż 12 miesięcy, to nie można jeszcze mówić o przewlekłości. Taki wniosek wysnuły na podstawie przepisu, który mówi, że po złożeniu jednej skargi na przewlekłość postępowania następną można złożyć dopiero po 12 miesiącach.
Ta konkluzja, przynajmniej w mojej opinii, jest jednak błędna i nie powinna być uniwersalnie stosowana. W każdym przypadku należy brać pod uwagę okoliczności i charakter czynności, która zdaniem skarżącego trwała zbyt długo.
[ramka][b]Przykład[/b]
Postępowanie trwa sześć miesięcy, w ciągu których sąd przez cztery miesiące nie wykonał prostej czynności, takiej jak doręczenie już wydanego orzeczenia. W takiej sytuacji można już mówić o przewlekłości, mimo że od wszczęcia postępowania nie minęło jeszcze 12 miesięcy.[/ramka]
W niektórych przypadkach przepisy przewidują instrukcyjne terminy, w których sąd ma podjąć pewne czynności, np. dwutygodniowy termin na sporządzenie uzasadnienia wyroku (art. 329 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=11FE0BBEDF37900FA03105CBADB9265E?id=70930]k.p.c.[/link]), czy bezzwłoczne, ale nie później niż w ciągu tygodnia rozpoznanie wniosku o zabezpieczenie (art. 737 k.p.c.).
Wprawdzie terminy te mają charakter jedynie pomocniczy i przekroczenie ich przez sąd o kilka dni nie będzie jeszcze świadczyło o przewlekłości postępowania, to samo ich wskazanie w przepisach świadczy o tym, że sąd powinien wykonywać te czynności terminowo.
[ramka][b]Przykład[/b]
Kilkutygodniowa bezczynność sądu w wyznaczaniu rozprawy nie musi jeszcze świadczyć o przewlekłości. Natomiast takie samo opóźnienie w rozpatrzeniu wniosku o zabezpieczenie najprawdopodobniej będzie już naruszało prawo strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki.[/ramka]
Są pewne rodzaje postępowań, w których terminowość ma zwiększone znaczenie. Dlatego też takie samo opóźnienie może świadczyć o przewlekłości w postępowaniu zabezpieczającym czy uproszczonym (które co do zasady ma służyć jako mechanizm szybkiego i sprawnego dochodzenia drobnych roszczeń), a nie będzie jeszcze kwalifikowane jako przewlekłość w razie zwykłego postępowania.
[srodtytul]Czego można żądać[/srodtytul]
[link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=0707B225A0907FFBE272711B684D1F7A?id=174592]Ustawa o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki (DzU z 2004 r. nr 179, poz. 1843)[/link] przewiduje skargę na przewlekłość.
Strony mogą w niej dochodzić:
- stwierdzenia, że w skarżonym postępowaniu nastąpiło naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki (czyli że doszło do nieuzasadnionej przewlekłości postępowania);
- zalecenia sądowi prowadzącemu sprawę podjęcia w wyznaczonym terminie odpowiednich czynności;
- zasądzenia sumy pieniężnej.
[srodtytul]Ile można się domagać[/srodtytul]
Uprawnionym do wniesienia skargi w postępowaniu cywilnym jest strona, interwenient uboczny i uczestnik postępowania. Mogą oni domagać się od Skarbu Państwa zapłacenia od 2 tys. do 20 tys. zł.
[b]Uwaga! [/b]Suma pieniężna wypłacona skarżącemu w związku z naruszeniem prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki stanowi podlegający opodatkowaniu przychód z innych źródeł.
Kwota ta nie jest ani odszkodowaniem, ani zadośćuczynieniem. Jeżeli strona doznała szkody z powodu przewlekłości, może w odrębnym postępowaniu dochodzić od Skarbu Państwa naprawienia szkody na zasadach ogólnych, pod warunkiem że skarga na przewlekłość została uwzględniona.
W postępowaniu tym można powołać się na związanie sądu wcześniejszym stwierdzeniem naruszenia prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki.
[srodtytul]Co w skardze[/srodtytul]
Skarga musi czynić zadość wymaganiom przewidzianym dla pisma procesowego, tj. zawierać: oznaczenie sądu, stron, ich przedstawicieli i pełnomocników, rodzaj pisma, podpis strony (albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika), wymienienie załączników oraz:
- żądanie stwierdzenia przewlekłości postępowania w sprawie, której skarga dotyczy;
- przytoczenie okoliczności uzasadniających żądanie.
Ponadto skarga może zawierać żądanie:
- wydania sądowi rozpoznającemu sprawę zalecenia podjęcia w wyznaczonym terminie odpowiednich czynności;
- zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej, od 2 tys. do 20 tys. zł.
[srodtytul]Do którego sądu[/srodtytul]
Skargę składa się do sądu, przed którym toczy się postępowanie, na przewlekłość którego się skarżymy. Następnie sąd ten przekazuje ją wraz z aktami sprawy do sądu właściwego do rozpoznania skargi.
Należy mieć na uwadze, że najprawdopodobniej przez czas, w którym sąd wyższego rzędu będzie rozpatrywał naszą skargę, z uwagi na brak dostępu do akt sprawy, żadne czynności w skarżonym postępowaniu nie zostaną podjęte.
Sąd wydaje orzeczenie w terminie dwóch miesięcy, licząc od daty złożenia skargi. Jest to jednak termin jedynie instrukcyjny, więc jego przekroczenie przez sąd nie wiąże się z żadnymi bezpośrednimi konsekwencjami.
[i]Autorka jest prawnikiem w kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr[/i]
[b]Więcej o skardze na przewlekłość:[/b]
[link=http://www.rp.pl/temat/184563.html]Skarga na bezczynność i przewlekłość postępowania[/link]