W marcu zeszłego roku poprzedni zarząd Poczty Polskiej wypowiedział stary Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy i rozpoczął trudny program transformacji. W jego ramach uruchomił program dobrowolnych odejść z pogrążonej w potężnym kryzysie firmy, który docelowo miał objąć ok. 15 proc. załogi załogi, czyli mniej więcej 9300 osób z blisko 62 tys. pracowników. Program miał kosztować 600 mln zł. Decyzje te poprzedziły długie i trudne negocjacje ze związkami zawodowymi. Złe relacje ze stroną społeczną, czyli z pracownikami, miały być jednym z powodów odwołania poprzedniego prezesa Poczty Polskiej Sebastiana Mikosza w marcu 2026 r.

Nowa prezes, nowy układ zbiorowy w Poczcie Polskiej

Pod koniec maja jego miejsce, po konkursie, zajęła Magdalena Gaj. I niemal od razu przystąpiła do rozmów ze związkowcami i załogą. – Poczta Polska jest jednym z największych pracodawców w Polsce, dlatego dialog społeczny traktujemy jako jeden z fundamentów zarządzania firmą. Chcemy prowadzić otwartą i regularną rozmowę z organizacjami związkowymi. Mamy świadomość, że nie we wszystkich sprawach będziemy się zgadzać, ale jesteśmy gotowi wspólnie szukać rozwiązań uwzględniających zarówno potrzeby pracowników, jak i możliwości przedsiębiorstwa. Zależy nam na budowaniu relacji opartych na wzajemnym szacunku i zaufaniu – mówiła po pierwszym spotkaniu z załogą w połowie czerwca Magdalena Gaj.

Czytaj więcej

Nowa prezes Poczty Polskiej ma ratować spółkę. Lista problemów jest długa

To wtedy pojawiła się zapowiedź prac nad nowym Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy w Poczcie Polskiej. Z informacji „Rzeczpospolitej”, że właśnie doszło do ostatecznego porozumienia zarządu ze stroną społeczną w tej sprawie, a uroczyste podpisanie ZUZP zaplanowano na środowe popołudnie. Stanie się tak, o ile w ostatniej chwili nie pojawią się jakieś niespodziewane przeszkody.

Z naszych informacji wynika, że w ramach nowego ZUZP każdy z 51 tys. pracowników Poczty Polskiej może liczyć m.in. na dodatkowe świadczenie roczne. Będą też nagrody jubileuszowe i coroczna waloryzacja płac. Nowy Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy ma obowiązywać od początku przyszłego roku.

Poczta Polska idzie w górę po wyboistej drodze

Nowy Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy to jednak tylko jeden z elementów naprawy Poczty Polskiej. Przed nową prezes tej firmy długa lista innych trudnych wyzwań. Spółka, która jeszcze niedawno stała na skraju bankructwa, wiosną pochwaliła się zyskiem netto w wysokości 469 mln zł za 2025 r., wobec 213 mln zł straty w 2024 r. i 621 mln zł straty w 2023 r. Spółce pomogła dopłata od skarbu państwa należna w związku ze świadczeniem nierentownej usługi powszechnej, czyli m.in. dostarczania listów i paczek. Poczta Polska świadczy usługę powszechną jako podmiot wyznaczony. Pod koniec zeszłego roku Urząd Komunikacji Elektronicznej, po przeprowadzeniu dwuetapowego konkursu zdecydował, że powierza Poczcie Polskiej dalsze zadanie świadczenia tej usługi przez okres 10 lat, czyli w latach 2026-2035. Niedługo po tym Poczta Polska zagwarantowała sobie obsługę dostarczania przesyłek sądowych przez kolejne dwa lata, za co otrzyma blisko 2 mld zł.

– Wyniki Poczty Polskiej potwierdzają, że spółka zaczyna odbudowywać swoją stabilność, ale musimy pamiętać, że wynika to głównie z zaangażowania środków publicznych. Państwo wywiązało się ze swojej roli, zapewniając spółce rekompensatę. Transformacja nie byłaby możliwa bez przekazania w 2025 r. ponad 1,3 mld zł kosztu netto świadczenia powszechnych usług pocztowych za lata 2023–2024 – mówił „Rzeczpospolitej” Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, po tym jak Poczta Polska pokazała swoje wyniki za zeszły rok. Dodał, że Ministerstwo Aktywów Państwowych oczekuje teraz, że Poczta Polska będzie konsekwentnie realizować działania restrukturyzacyjne i wzmacniać swoją pozycję rynkową. – To spółka o strategicznym znaczeniu, ale jej przyszłość zależy przede wszystkim od skuteczności podejmowanych decyzji, a nie od kolejnych transferów finansowych – stwierdził minister Balczun.

Czytaj więcej

Czy Poczta Polska stanie na nogi? Wyniki są lepsze, ale droga do sukcesu daleka

Trudnym i kosztownym zadaniem, przed jakim stanęła Poczta Polska jest likwidacja długu technologicznego. Wiąże się z tym potężny i kosztowny proces transformacji IT. Spółka informowała już m.in. o przeznaczeniu ponad 100 mln zł na zakup 25 tys. komputerów i notebooków. Do tego dojdzie także wymiana systemu informatycznego do obsługi klientów. Inwestycje te mają zwiększyć efektywność operacyjną spółki, ułatwić pracę m.in. listonoszom, poprawiając tym samym jakość usług pocztowych.

Poczta przespała dynamiczny rozwój usług kuriersko-paczkowych. Próbowała to nadrobić przejęciem Orlen Paczki, ale póki co do porozumienia w tej sprawie nie doszło. Z naszych informacji wynika jednak, że sprawa nie upadła całkowicie, a rozmowy trwają.