Gość przyznała, że PPK i OFE to różne rozwiązania.
- Z perspektywy pracownika udział w PPK jest dobrowolny. Poza tym w PPK pracownik ma prawo do dysponowania środkami w każdym czasie. Oczywiście promowane będą postawy osób, które będą gromadziły kapitał na emeryturę - tłumaczyła Jaworska-Martycz.
- Od ponad 18 lat prowadzimy PPE, które są oparte na regularności składek, które pracodawca odprowadza na rzecz pracownika co miesiąc. To jest najbardziej dogodna i bezpieczna forma budowania kapitału na emeryturę. PPK również będzie zbudowane na regularności wpłat z trzech stron (pracownik, pracodawca, państwo) – dodała.
Środki w TFI będą inwestowane w fundusz inwestycyjny cyklu życia z datą docelową. - Jest to dopasowane do wieku z każdego z uczestników. Nie trzeba samemu decydować czy będzie się w funduszu akcji, obligacji czy mieszanym. Oszczędzający automatycznie będzie przypisany do subfunduszu, zgodnie z datą urodzenia i wypłaty środków. Za tym automatem idzie zmian sposobu inwestowania wraz z upływem czasu. Im bliżej do wypłaty, tym sposób inwestowania jest coraz bardziej bezpieczny – wyjaśniła gość.
- Nasz fundusz będzie poddany reżimowi ustawy o PPK, która jasno mówi o limitach inwestycyjnych w poszczególnych klasach aktywów – dodała.
W ustawie jest przewidziana wypłata pieniędzy z PPK w przypadku groźnego zachorowania, albo jako wsparcie na kredyt hipoteczny.
- Jednak rekomendujemy, żeby traktować to jako długoterminowe oszczędzanie na emeryturę, co promuje sama ustawa. Wszystkie przywileje przewidziane w ustawie dotyczą osób, które będą wypłacały pieniądze na poczet przyszłych świadczeń emerytalnych - zaznaczyła Jaworska-Martycz.
Ustawa jasno określa maksymalny poziom opłaty za zarządzanie. - Ona jest niezwykle niska, 0,5 proc. w skali roku od aktywów w funduszu. Tak niskich opłat na rynku detalicznym nie ma – podkreśliła.