– Zaraz po zakończeniu sezonu narciarskiego Polacy kupują ubezpieczenia na majowe weekendy – wyjaśnia Piotr Ruszowski z Mondial Assistance. – Powodów tego stanu rzeczy z pewnością jest kilka. Być może najbardziej prozaiczny jest taki, że „równamy do góry", do standardów bardziej dojrzałych konsumencko rynków zachodniej Europy. Przeciętny Niemiec czy Francuz nie rusza się na wakacje bez ubezpieczenia turystycznego, a w razie potrzeby nie waha się go użyć. Od maja do sierpnia sprzedajemy ok. 35–40 proc. wszystkich polis turystycznych, najwięcej w lipcu – mówi Ruszowski