Reklama

Drogi w Polsce coraz bardziej dziurawe

Przeszło jedna trzecia arterii krajowych jest w kiepskim stanie. Na najpilniejsze remonty potrzeba aż 4,5 mld zł.

Aktualizacja: 30.04.2021 06:00 Publikacja: 29.04.2021 21:00

Drogi w Polsce coraz bardziej dziurawe

Foto: Adobe Stock

To zdecydowanie zła informacja dla kierowców: stan techniczny dróg zamiast się poprawiać, pogorszył się. „Rzeczpospolita" dotarła do raportu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), po badaniach na zarządzanej przez nią, liczącej prawie 17,8 tys. km sieci dróg krajowych.

Czytaj także: W Polsce niespodziewanie przybyło dziurawych dróg

Z raportu wynika, że na koniec 2020 r. aż 24 proc. jezdni miało nawierzchnię w stanie niezadowalającym, a 13,4 proc. – w złym lub krytycznym. W sumie to ponad 8,4 tys. km, z których na prawie 3,1 tys. km jeździ się fatalnie. Dobrą jakość potwierdzono na 59,6 proc. długości dróg.

Problem w tym, że sytuacja się pogorszyła. Na koniec 2019 r. pozytywną ocenę miało 61,7 proc. sieci dróg krajowych. A to znaczy, że przybyło ponad 450 km odcinków dróg w kiepskim stanie.

Reklama
Reklama

Najgorzej jest w województwie lubuskim, gdzie niewiele ponad połowa jezdni nie budzi zastrzeżeń, a przeszło jedna czwarta (27,9 proc.) jest zła. Ponad 40 proc. dróg w stanie niezadowalającym ma Małopolska. Za to korzystnie wygląda Podlasie: dobrą jezdnię ma tu 78,5 proc. odcinków – najwięcej w kraju.

Te różnice wiążą się z natężeniem ruchu. Gdy poza miejskimi drogami Śląska porusza się przeszło 20 tys. pojazdów na dobę, to na Pomorzu Zachodnim poniżej 8 tys. W dodatku drogi rozjeżdżają przeciążone ciężarówki. Według styczniowego raportu NIK przeładowane pojazdy stanowią od 14 do 23 proc. wszystkich tirów na drogach i powodują od 35 do 70 proc. zniszczeń w nawierzchni. Wyłapywanie ich przez Inspekcję Transportu Drogowego przynosi mizerne efekty.

Szacuje się, że wszystkie roboty przy nawierzchniach w stanie niezadowalającym lub złym pochłonęłyby 11,5 mld zł. Tylko na najpilniejsze remonty potrzeba aż 4,5 mld zł – natychmiastowej naprawy wymaga ponad 3 tys. km. Ale nie da się tego zrobić szybko. – Poprawa stanu nawierzchni jest procesem ciągłym, realizowanym przez lata – tłumaczy Tomasz Żuchowski, szef GDDKiA, której tegoroczne wydatki remontowe przekroczą 500 mln zł. To więcej niż w latach 2019 i 2020, gdy wyniosły odpowiednio 383,3 mln zł i 327,7 mln zł.

Przez kumulację nowych inwestycji drogowych i kolejowych ceny remontów prawdopodobnie również pójdą w górę. – Oznacza to, że nawet przy zwiększonym budżecie liczba i długość remontowanych odcinków mogą znacząco się nie zmienić – uważa Renata Mordak, dyrektor pionu transportu w Multiconsult Polska.

Transport
Tiry utknęły na Białorusi. Przewoźnicy pozwą rząd Litwy
Transport
Enter Air traci szefa. Współzałożyciel linii zrezygnował po 15 latach
Transport
CPK kontra mieszkańcy. Jak nowe zasady przejmowania gruntów działają w praktyce?
Transport
Jeśli możesz, nie podróżuj. Zachodnia Europa przegrywa z zimą
Transport
Przedstawiciel IATA: Geopolityka zawsze ma wpływ na lotnictwo
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama