Obaj brali udział w konkursie ogłoszonym 1 marca i są od wielu lat związani z branża lotniczą. Te dwa nazwiska właśnie najczęściej pojawiały się na listach osób typowanych na kandydatów do nowych stanowisk.
Andrzej Ilków już pracował w PPL. W latach 2011-2014 nadzorował rozbudowę Lotniska Chopina, a obecnie jest wiceprzewodniczącym rady nadzorczej CPK.
Marcin Danił z rady nadzorczej modlińskiego lotniska obejmie stanowisko wiceprezesa ds. korporacyjnych i handlowych. Znany jest z tego, że promuje od lat rozbudowę mazowieckiego portu. Z tego powodu m.in. był skonfliktowany z poprzednimi zarządami PPL.
Czytaj więcej
Airbus, Boeing i inni dostawcy części zamiennych do samolotów zapewniają, że od marca 2022 nie dostarczyły ani jednej sztuki. To może być prawda....
Specjaliści od lotnictwa
Nowy
prezes PPL i szef Lotniska Chopina Andrzej
Ilków to absolwent wydziału Transportu Politechniki Warszawskiej, a także studiów podyplomowych w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Wcześniej
był
dyrektorem lotniska
w
Bydgoszczy. Stamtąd
w
2008 roku przeszedł
na
Lotnisko
Chopina w Warszawie i
pracował
w nowo powstałym wówczas
Biurze
Bezpieczeństwa Operacji Lotniczych. Wprowadził
w
stołecznym porcie
proces koordynowania rozkładów lotów, który jest wykorzystywany do
dzisiaj. Nadzorował także
proces
rozbudowy Lotniska Chopina w latach 2011-2014. Był
członkiem rad nadzorczych kilku lotnisk w Polsce — krakowskich
Balic, szczecińskiego Goleniowa, Modlina, Poznania-Ławicy.
Jest wykładowcą akademickim i ekspertem.
Uczestniczył
w misji pokojowej ONZ w Syrii i Izraelu oraz misji NATO w Kosowie.18 marca zrezygnował ze stanowiska wiceprzewodniczącego rady nadzorczej CPK.
Marcin Danił jest absolwentem Wydziału Zarządzania kierunku Rachunkowość i Finanse Uniwersytetu Warszawskiego. od roku 2010 wiceprezes w Mazowieckim Porcie Lotniczym Warszawa-Modlin. Odpowiedzialny za proces przygotowania i modernizacji infrastruktury pozostałej po lotnisku wojskowym i zbudowaniu międzynarodowego portu lotniczego użytku publicznego. Wartość inwestycji wyniosła przeszło 450 milionów złotych, a środki pochodziły od właścicieli, dofinansowania uzyskanego z funduszy Unii Europejskiej oraz z emisji obligacji. W efekcie powstał Port Lotniczy obsługujący ponad 3 milionów pasażerów i posiadający potencjał rozwoju jako port obsługujący niskokosztowe linie lotnicze. W trakcie pracy w zarządzie Modlina, w zależności od kadencji, odpowiedzialny był za kwestie finansowe, inwestycyjne, korporacyjne, sprzedaży, czy też ochrony. Od 2 lat członek Rady Nadzorczej Portu w Modlinie.
Będą zmiany na lotniskach
— Jest zmiana polityki państwa i zauważenie istnienia także lotnisk regionalnych, nie tylko projektu CPK — mówi Adrian Furgalski, ekspert rynków transportowych, prezes ZDG TOR, komentując wybór nowych władz PPL. - Wobec mrzonki uruchomienia CPK w 2028 przed PPL staje zadanie rozbudowy Okęcia. Nie bałbym się rozpoczęcia rozmowy o roli PPL — czy nie powinny wycofać się z portów lokalnych, gdyby samorządy chciały przejąć za nie pełną odpowiedzialność, i skoncentrować się właśnie na aglomeracji warszawskiej, czyli zarządzaniu trzema lotniskami, w tym wypadku być może wspólnie z władzami lokalnymi.
Wymagania w konkursie na członków nowego kierownictwa PPL ogłoszonym 1 marca nie były szczególnie wyśrubowane. Kandydaci musieli między innymi mieć wyższe wykształcenie, posługiwać się językiem angielskim, przepracować 10 lat na etacie, ale mogła to być również działalność gospodarcza wykonywana na własny rachunek. Przynajmniej 5 lat powinni zajmować w swojej karierze stanowisko kierownicze. Muszą być zdrowi i niekarani, w pełni korzystać z praw publicznych i złożyć oświadczenie lustracyjne, jeśli urodzili się przed rokiem 1972.
Na dalszym miejscu w wymaganiach znajdowały się wymaganie wiedzy o działalności PPL i branży lotniczej i wdrażaniu strategii, zarządzania i kierowania złożonymi projektami i organizacjami.
Kandydaci mieli także wiedzieć, jak zarządzać zespołami pracowników i znać zasady funkcjonowania spółek handlowych, ze szczególnym uwzględnieniem spółek z udziałem Skarbu Państwa. Musieli także wyrazić zgodę poddania się „standardowemu sprawdzeniu przeszłości”. A co najważniejsze: nie mogli być politykami bądź osobami w jakikolwiek sposób związanymi z polityką.
Poprzedniego prezesa PPL, Stanisława Wojterę, odwołano w lutym tego roku.