Reklama
Rozwiń
Reklama

Zamiast ekspresówek drogi 2+1

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa szuka sposobów na realizację Programu Budowy Dróg Krajowych.

Publikacja: 17.01.2016 18:28

Jego wartość oszacowano na 198 miliardów złotych, o blisko 90 mld zł więcej niż zaplanował na program poprzedni rząd PO-PSL. Nowa ekipa szuka więc oszczędności, a jednym ze sposobów może być zwiększenie planów budowy dróg typu 2+1 w miejsce tych odcinków zaplanowanych tras ekspresowych, gdzie natężenie ruchu może być mniejsze.

Droga 2+1 ma w obrębie jednej jezdni 3 pasy ruchu: dwa w jedną stronę i jeden w drugą, na przemian co 0,5 – 1,5 kilometra. Taki system od lat sprawdza się za granicą, na przykład w Szwecji. Ruch samochodów jest płynny, bo dodatkowy pas pozwala wyprzedzać. Mniejsza jest także liczba wypadków, zwłaszcza najbardziej tragicznych w skutkach zderzeń czołowych.

Koszty budowy w systemie 2+1 są o 20-30 proc. niższe niż w przypadku drogi ekspresowej z 2 pasami w każdą stronę. W terenie górzystym mogą spaść nawet o połowę. Rok temu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zakładała, że w przekroju 2+1 mogłoby powstać łącznie 3,8 tys. kilometrów dróg. Wyznaczając odcinki do ewentualnej przebudowy brano pod uwagę m.in. przebieg poza obszarem zabudowanym i prognozowane natężenie ruchu w granicach 4-22 tys. pojazdów na dobę.

Obecnie w eksploatacji jest ponad 60 kilometrów tego typu tras. To przede wszystkim obwodnice. Jedną z najdłuższych jest obwodnica Żyrardowa w ciągu drogi krajowej nr 50. Stanowi połączenie ruchliwej drogi ekspresowej S8 (tzw. gierkówki) z autostradą A2. Przed oddaniem do ruchu tej 15-kilometrowej trasy przejazd pomiędzy ekspresówką a autostradą zajmował blisko godzinę: sznur pojazdów zdominowany przez tiry musiał przeciskać się przez centrum Żyrardowa. Nowa trasa całkowicie upłynniła ruch. Kosztowała ponad 170 mln zł. W systemie 2+1 funkcjonuje także obwodnica Siedlec (długość trasy to 10,3 km), obwodnica Gołdapi (5,6 km), Olecka (7,6 km), Mrągowa (6,5 km) czy obwodnica Kępna (3,7). Łączna długość takich tras to zaledwie 60 kilometrów.

Teraz budowa dróg 2+1 stała się łatwiejsza dzięki ubiegłorocznym zmianom w prawie. Pojawiły się bowiem przepisy techniczno-budowlane, które określają zasady dotyczące projektowania i budowy tego typu tras. Dla większego bezpieczeństwa drogi 2+1 mogą się znajdować wyłącznie poza terenem zabudowy. Nie mogą poruszać się po nich piesi, ani rowerzyści. Nowe przepisy dotyczą także kompleksowego unormowania i uproszczenia projektowania nawierzchni dróg publicznych. Ważne jest, że system 2+1 może być stosowany zarówno na budowie nowych dróg jak i podczas przebudowy istniejących fragmentów do wyższych parametrów.

Reklama
Reklama

Branża drogowa jest co do budowy takich tras podzielona. Z jednej strony chwalony jest aspekt mniejszych nakładów inwestycyjnych. Z drugiej padają opinie, że lepiej budować więcej dróg w przekroju 2+2, a oszczędności szukać gdzie indziej. Na przykład dając generalnym wykonawcom możliwości pełnego optymalizowania projektów, co może przynieść redukcję kosztów inwestycyjnych o jedną piątą.

Transport
Ważą się losy jednego z największych lotnisk w Polsce. Wkrótce kluczowa decyzja
Transport
Zachodnie auta objęte sankcjami wjeżdżają do Rosji przez Chiny
Transport
Samoloty Lufthansy zostały na ziemi. Strajkują piloci i personel pokładowy
Transport
Lotnisko w Radomiu nie dla samych pasażerów. PPL mają pomysł na ratunek
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama