Jak wykorzystać centralne położenie Polski w Europie, które jest wyzwaniem politycznym i szansą gospodarczą, było tematem dyskusji „Od stabilnej bazy do wielkich projektów – tylko ta kolejność pozwoli zrealizować wizję rozwoju kolei".

Skorzystać z szans

Położenie Polski to wciąż niewykorzystany potencjał, daje krajowi szansę na zostanie centrum logistycznym Europy. O trafności pomysłu Centralnego Portu Komunikacyjnego świadczy zainteresowanie projektem naszych niemieckich sąsiadów. Sukces planu wymaga jednak spełnienia dwóch trudno osiągalnych warunków: ogromnych nakładów inwestycyjnych i zgodnej współpracy władz rządowych, samorządowych i biznesu – to główne wnioski. O potencjale kolei mówił Mirosław Antonowicz z zarządu PKP PLK. – Polska jest trzecią siecią kolejową w Europie, ma 19 tys. km linii, nie wszystkie są w dobrym stanie, w stanie niezadowalającym jest 14 proc. torów – mówił Antonowicz.

Miliardy czekają

Finansowanie projektów kolejowych zapewnia dziś 66 mld zł Krajowego Programu Kolejowego (KPK). To największy w historii program modernizacji kolei, który ze względu na swoją skalę i harmonogram wymaga strategicznej koordynacji, aby w pełni i na czas wykorzystać dostępne środki.

– Teraz wszyscy koncentrujemy się na tym, by Krajowy Program Kolejowy został zrealizowany z sukcesem – powiedział Wojciech Orzech, prezes PKP Energetyka.

Inwestycje przynoszą już owoce. Wojciech Orzech podkreślił, że w ciągu trzech lat współpracy z PKP PLK i dzięki konsekwentnej polityce podnoszenia jakości liczba awarii spadła z 300 do poniżej 50 rocznie. – Dalsza poprawa wymaga nakładów na innowacyjne narzędzia i technologie. Szacujemy, że będziemy potrzebowali inwestycji wartych 167 mln zł, aby nadal podnosić jakość utrzymania sieci – dodał Orzech.

Eksperci byli zgodni, że inwestorem w wielkich programach infrastrukturalnych musi być państwo, prywatny biznes ich nie uniesie.

Plan musi być rozsądny

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze miasta i gminy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

Eksperci wskazali warunki konieczne dla sukcesu. Potrzebny jest dobry plan wykorzystania infrastruktury, która powstanie na potrzeby CPK. – Musi być jakiś pomysł, by ta infrastruktura funkcjonowała i miała rację bytu, a nie była jak kolejne stadiony, na których po Euro nic się nie dzieje – powiedział Marcin Roszkowski, prezes Instytutu Jagiellońskiego.

Sam projekt uważa on za trafny. – Jestem optymistą, jeśli chodzi o CPK, bo mamy w Niemczech kibiców tego projektu – dodał.

Jego zdaniem infrastruktura od lat koncentrowała się wokół dużych miast i prowadziła na Zachód. Dziś musi się rozwijać także w kierunku północ–południe, otworzyć się na morze nie tylko ze względu na gazoport, ale też wspólne interesy Międzymorza. – Politycznie będzie bardzo trudno porozumieć się z grupą 13 państw, ale infrastruktura jest dobrym wyjściem, by zacząć integrować i wzmacniać ten region – dodał Roszkowski.

Chodzi nie tylko o kolej i lotnisko. – Na świecie nie buduje się dziś portów lotniczych, tylko multimodalne, co najmniej trójmodalne huby, dobrze, by łączyły cztery środki transportu – powiedział Mirosław Antonowicz, członek zarządu PKP PLK. Dodał, że bez kolei szanse rozwojowe CPK są małe, bo to kolej musi dowieźć pasażerów w krótkim czasie z różnych miejsc Polski.

Zdaniem Roberta Gwiazdowskiego, przewodniczącego Warsaw Enterprise Institute, do CPK potrzebna będzie dobrze funkcjonująca kolej, a żeby tak było, kluczowe jest utrzymanie infrastruktury kolejowej na jak najwyższym poziomie, co gwarantuje obecny dostawca usługi PKP Energetyka. – Bo jeśli mamy dojechać autostradą na lotnisko z drogim, lotniczym biletem w ręce, to trzeba będzie wyruszyć pięć godzin przed wylotem, bo na autostradzie często są korki – powiedział Gwiazdowski.

Podał w wątpliwość szacunki, że z CPK będzie latało rocznie 100 mln osób. – Jestem w stanie sobie wyobrazić, że specjalnie opłaceni eksperci powiedzą rządowi, że będzie latać 100 mln osób – mówił Gwiazdowski. Wyjaśnił, że aby osiągnąć tę liczbę, musieliby z lotniska korzystać nie tylko Czesi i Słowacy, ale i Niemcy. – Mówcie sobie o 100 mln pasażerów, zwłaszcza przed wyborami, tylko nie słuchajcie ekspertów, którzy wam o tym mówią – ironizował.

Mirosław Antonowicz dodał, że oprócz Chińczyków wejściem do Polski dla towarów z Azji zainteresowane są fundusze inwestycyjne z Singapuru. – Kolejowy Jedwabny Szlak jest sukcesem polskiej logistyki, możemy wykorzystać rentę z położenia Polski w środku Europy – dodał. ©?

—api