LOT, ogłaszając wynik 99,4 mln złotych zysku operacyjnego, wszedł do wyższej ligi w Europie – tych przewoźników, którzy zarabiają na lataniu, a nie na wyprzedaży majątku i transakcjach finansowych. Prezes spółki Sebastian Mikosz nie ukrywa, że obecny wynik, chociaż o 40 proc. lepszy, niż założone było w planie restrukturyzacji, nie do końca go satysfakcjonuje.
– Widzę LOT z takim wynikiem z działalności operacyjnej, jaki dzisiaj mają Turkish Airlines, a marzy mi się 8,3 proc., jakie osiągnęły British Airways – mówi szef LOT.