– Dwie–trzy minuty i jesteśmy na zewnątrz – zapewnia Aage Dünhaupt, wiceprezes drugiego co do wielkości niemieckiego przewoźnika.
Linia jest w trakcie głębokiej restrukturyzacji, tnie połączenia, np. do Rosji, ale rozwija siatkę amerykańską – do Nowego Jorku, Miami, Chicago. W Polsce lata do trzech portów z Berlina: na warszawskie lotnisko im. Chopina, do Gdańska i do Krakowa. Do Warszawy jeszcze niedawno Niemcy latali trzy razy dziennie, także w południe, ale nie udało się zapełnić tych rejsów, więc zostały skasowane.