Koronawirus SARS-CoV-2 po raz pierwszy został zidentyfikowany na przełomie grudnia i stycznia 2019 i 2020 roku w chińskim Wuhan. Pierwsze duże ognisko związane było z targiem w Wuhan, na którym sprzedawano m.in. owoce morza.
Obecnie w Chinach przebywa misja WHO, która zajmuje się badaniem źródeł koronawirusa. Większość naukowców uważa, że wirus ma charakter odzwierzęcy.
Jednak Hua Chunying w "Global Times" apeluje, by WHO przyjrzało się amerykańskim biolaboratoriom.
- Jeśli Ameryka szanuje prawdę, niech otworzy Fort Detrick i przekaże opinii publicznej więcej informacji o 200 lub więcej biolaboratoriach poza USA, niech pozwoli ekspertom WHO udać się do USA, by badać pochodzenie (koronawirusa) - dodała.
Po publikacji hashtag "Amerykański Fort Detrick" w chińskim serwisie Weibo (odpowiednik Twittera) miał być wyświetlony aż 1,4 mld razy.
Chińskie media apelują też o śledztwo ws. zgonu 23 pensjonariuszy norweskich domów opieki, którym podano szczepionkę Pfizer/BioNTech. Prowadzący w chińskiej telewizji CGTN i "Global Times" oskarżają zachodnie media o ignorowanie informacji o tych zgonach.
Strona norweska prowadzi we współpracy z Pfizerem postępowanie wyjaśniające ws. zgonów, ale dotychczas żadne dane nie wskazują, by miały one związek ze szczepieniem na COVID-19.