W związku z obecną sytuacją w kraju, w kościołach nie są odprawiane nabożeństwa dla wszystkich wiernych. Ksiądz ze Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie wpadł na pomysł, jak członkowie jego kościoła mogą wyspowiadać się przed Wielkanocą. Sakrament udzielany jest na parkingu przed świątynią.

- Nie stanowi to dla mnie różnicy, ponieważ spowiedź nie zależy od miejsca. To jest sakrament - powiedział agencji AFP 44-letni Marcin.

- W różnych momentach mojego życia spowiadałem się w różnych miejscach, czy to na stojąco, czy na kolanach w konfesjonale - dodaje.

Oprócz kierowców, na miejsce przyszli również piesi. Podczas spowiedzi siedzieli tak, aby unikać kontaktu wzrokowego i przestrzegać zasad dystansu społecznego. Niektórzy przychodzili na miejsce z maseczkami na twarzy.

- Dziwnie się czuję, ale ze względów bezpieczeństwa, myślę, że to dobrze - mówi 40-letnia Karolina.

Podobne kroki podjęli również księża w pozostałej części kraju. Pomysł ten narodził się w Stanach Zjednoczonych.