Liczba ofiar epidemii we Włoszech wzrosła do 20465. W ciągu ostatnich 24 godzin odnotowano 2,8-proc. wzrost liczby zmarłych pacjentów.
We Włoszech wirusa SARS-CoV-2 potwierdzono w sumie u 159,5 tys. osób. W poniedziałek włoskie służby poinformowały o 3153 nowych przypadkach (2-proc. wzrost dobowy).
O 1224 (3,6 proc.), do 35,4 tys. wzrosła liczba pacjentów wypisanych ze szpitali. W placówkach medycznych pozostaje 28 tys. osób z objawami COVID-19, z czego 3260 wymaga intensywnej opieki (spadek o 2,5 proc.).
Najwięcej (ponad 60 tys.) przypadków potwierdzono we Włoszech w Lombardii (dobowy wzrost na poziomie 2,1 proc.). W regionie Emilia Romania zakażenie potwierdzono u ponad 20,4 tys. osób (wzrost o 1,7 proc.), w Piemoncie - u 17,1 tys. (2,8 proc.) a w Wenecji Euganejskiej - u 14,2 tys. (1,7 proc.).
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
