Liczba ofiar COVID-19 wzrosła we Włoszech o 1,9 proc. do 24114. Poprzedni bilans dobowy mówił o 433 zgonach.
Liczba potwierdzonych przypadków SARS-CoV-2 wzrosła w ciągu doby o 1,3 proc. (2256) i wynosi już 181228. Raportowany w poniedziałek wzrost liczby zakażeń jest mniejszy od niedzielnego, gdy nowych przypadków było ponad 3 tys.
Włoskie szpitale opuściło już ponad 48,8 tys. osób, u których wykryto SARS-CoV-2 (w ciągu ostatniej doby 1822, dobowy wzrost na poziomie 3,9 proc.).
W placówkach medycznych pozostaje 24,9 tys. pacjentów z objawami COVID-19, z czego intensywnej opieki wymaga 2573 (dobowy spadek o 62 czyli 2,4 proc.).
We Włoszech najwięcej przypadków odnotowano w regionach Lombardia, Emilia-Romania, Piemont i Wenecja Euganejska.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
