- Mieszkający w jednym gospodarstwie domowym rodzice będą mogli ubiegać się przez dziesięć tygodni o tzw. "drugą wypłatę", a rodzice samotnie wychowujący dzieci będą mogli otrzymywać pieniądze przez 20 tygodni - powiedział minister zdrowia Jens Spahn w "Neue Osnabrücker Zeitung".
W praktyce oznacza to, że państwo przekaże 67 proc. wynagrodzenia rodzicom, którzy nie mogli pojawić się w pracy z powodu opieki nad dziećmi. Górna granica wypłaty to 2016 euro miesięcznie.
Decyzję o wsparciu dla rodziców podjęto, gdy minister zdrowia z partii kanclerz Merkel spotkał się z presją ze strony polityków SPD, którzy apelowali o udzielenie większej pomocy rodzicom, którzy ucierpieli z powodu epidemii.
Ponieważ szkoły i przedszkola prawdopodobnie nie będą w pełni otwarte przez wiele tygodni - a w niektórych landach przez kilka miesięcy - wypłata ta jest postrzegana jako środek zapewniający utrzymanie młodym rodzinom w najbliższej przyszłości.
- To daje ludziom niezbędne bezpieczeństwo w niepewnych czasach - powiedział Spahn. - Pracujący rodzice dźwigają obecnie duży ciężar. Dopóki przedszkola i szkoły nie zostaną ponownie otwarte dla wszystkich, wielu będzie potrzebowało naszego wsparcia - dodał.
Politycy partii opozycyjnych twierdzą, że najlepszym sposobem na pomoc rodzicom jest szybsze ponowne otwarcie szkół. - Kiedy cztery stowarzyszenia medyczne wzywają do całkowitego otwarcia przedszkoli i szkół, politycy muszą jak najszybciej zareagować - uważa lider FDP Christian Lindner. - W opinii stowarzyszeń, dzieci nie są silnym stymulatorem pandemii. Musimy wyciągnąć z tego właściwe wnioski - dodał.
Szkoły i przedszkola w całym kraju były zamknięte z powodu pandemii koronawirusa w marcu i kwietniu.
Od końca kwietnia szkoły zaczęły powoli się otwierać. Uczniowie uczą się naprzemiennie w szkole i w domu. Dzielą się na mniejsze grupy w celu przestrzegania zasad dotyczących zachowania dystansu społecznego.