Rosyjska deputowana twierdzi, że lody "Tęcza", ich wygląd i opakowanie, łamią rosyjską ustawę o zakazie "propagandy gejowskiej".
Zdaniem Łachowej, sam widok reklam tych lodów "przyzwyczaja dzieci" do tęczowej flagi środowisk LGBTQ.
- Mam takie same negatywne odczucia wobec tęczy, jak wobec swastyki - stwierdziła deputowana.
Zapowiedziała, że skonsultuje się z ekspertami, by ocenili, czy reklamy lodów zawierają dostrzeżone przez nią "zabronione obrazy".
Prezydent Putin odpowiedział deputowanej, że jeśli się okaże, że reklamy naruszają prawo, "należy podjąć odpowiednie działania".
Homoseksualizm nie jest w Rosji karany, ale zabronione jest "promowanie nietradycyjnych stosunków seksualnych" wśród dzieci.
Firma Czyta Linia, producent lodów, zaprzeczyła, jakoby potajemnie miała promować homoseksualizm. - Dla nas tęcza to piękny widok po deszczu i dobry nastrój - powiedział zastępca dyrektora, Armen Beniaminov.
Dodał jednak, że firma będzie przestrzegać wszystkich przepisów prawa.
Użytkownicy mediów społecznościowych komentują kąśliwie, że kreml zdejmie wkrótce tęczę z nieba, inni przypominali, że "Tęcza" to także nazwa popularnych placówek opiekuńczych dla dzieci.