- Obserwujemy określone zmiany na Syberii, co pozwala nam twierdzić, że w tym regionie powstaje jego własna wersja (koronawirusa) z określonymi mutacjami - powiedziała Popowa.

Popowa nie przedstawiła żadnych dalszych szczegółów - w tym tego czy syberyjskie mutacje są bardziej zjadliwe lub czy śmiertelność wywołanego przez mutacje koronawirusa COVID-19 jest wyższa.

Popowa informowała też, że trwają obecnie porejestracyjne próby drugiej rosyjskiej szczepionki na COVID-19 - opracowanej przez syberyjskie centrum badań nad wirusologią i biotechnologią (Vector Institute).

Dyrektor generalny Vector Institute, Rinat Maksiutow zapewnił, że mutacje koronawirusa nie wpłyną na skuteczność opracowywanych szczepionek na COVID-19.

Szczepionka z Syberii, określona jako EpiVacCorona, ma być obecnie testowana przy udziale ochotników mających powyżej 60 lat. W grudniu w testach szczepionki mają wziąć udział dzieci.

Tymczasem w Moskwie mer Siergiej Sobianin przedłużył okres zdalnej nauki w klasach 6-11 szkół średnich o dwa tygodnie, do 6 grudnia. Jak dodał zdalna nauka w tych klasach skutecznie broni przed rozprzestrzenianiem koronawirusa przez młodych ludzi, którzy zakażali starszych krewnych.

Rosja - z 1 971 013 zakażeniami koronawirusem od początku epidemii, jest piątym krajem świata z największą liczbą wykrytych zakażeń. W Rosji zmarło 33 931 osób chorych na COVID-19.