Do uprowadzenia polskich marynarzy doszło 27 listopada. Pięciu pracowników statku "Szafir" porwali nigeryjscy piraci.

Jak powiedział Waszczykowski, podziękowania należą się i władzom Nigerii, i armatorowi "Szafira", spółce "EuroAfrica", na których spoczywał ciężar kontaktowania się z porywaczami  i negocjowania uwolnienia Polaków.

W komunikacie zamieszczonym na stronie MSZ czytamy, że polscy marynarze są pod opieką polskich służb konsularnych w Nigerii.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się TVN24, jeszcze dziś polscy marynarze mają wylecieć z Nigerii do Berlina. Ich powrót do Polski spodziewany jest jutro.

Porwani marynarze po kilkunastu dniach od uprowadzenia skontaktowali się z rodzinami. Poinformowali wówczas, że są zdrowi i nie stała się im żadna krzywda. Wcześniej nie było żadnych informacji o ich losie.

Pozostałym marynarzom z "Szafira" zaproponowano przerwania rejsu  powrót do domu. Z oferty skorzystało trzech Polaków.