Fundacja "SOS dla życia" według własnych szacunków, wsparła ponad pół miliona ludzi dotkniętych wojną.

Organizacja od 2012 roku wysyła regularne transporty pomocy do Kurdystanu. W ciągu kilku lat swojej działalności, fundacja przekazała dary o wartości 1,5 mln zł na pomoc prześladowanym chrześcijanom.

Fundacja SOS dla życia, oprócz doraźnej (ale regularnej) pomocy uchodźcom, będzie działać na rzecz odbudowy zniszczonego wojną Telescova (Wzgórze Kapłańskie). Niegdyś tętniące życiem miasto, zamieszkiwane głównie przez chrześcijan, obecnie zostało całkiem wyludnione.

VII transport pomocy, który dotarł do uchodźców pod koniec września tego roku, zaowocował także nawiązaniem rozmów dotyczących zarządzania szpitalem w Erbil. Nowoczesny i w pełni wyposażony obiekt ze względu na deficyt wykwalifikowanego personelu i braku zarządcy, nie przyjął jeszcze ani jednego pacjenta.

Presja militarna na Mosul opanowany przez ISIS może znacząco zwiększyć liczbę uchodźców. Fundacja już teraz rozpoczęła zbiórkę środków, które zostaną spożytkowane na rzecz blisko miliona prześladowanych, by mogli pozostać w ojczyźnie po ustaniu działań zbrojnych.

Fundacja "SOS dla życia" powstała w 2012 roku, stanowiąc odpowiedź na rosnącą skalę prześladowań chrześcijan. W ciągu 4 lat swojej działalności zrealizowała siedem transportów pomocy dla uchodźców, koncentrując swoje działania na terenie Kurdystanu. Fundację wspierają prezydent Panamy, król Jordanii, Fundacja Barzani, Polskie MON, Agencja Rynku Rolnego, Stolica Apostolska wraz Episkopatem Polski, a także aktor Stephen Baldwin.