Według czeskiego portalu iROSHLAS.cz, to najpoważniejsza awaria od lat 60. ubiegłego wieku.
Do eksplozji doszło w zakładach Unipetrolu należących do PKN Orlen. Powołano sztab kryzysowy.
Wiadomo na razie, że nie żyje sześć osób, dwie zostały przewiezione do szpitala w Pradze, jedna pogotowiem lotniczym.
Jedna z tych osób ma poparzenia 2. stopnia na 10 proc. powierzchni ciała, druga - bardzo poważne poparzenia twarzy.
W praskim szpitalu Vinohradska ogłoszono alert.
Według mediów jest wiele osób poszkodowanych, w tym również ciężko.
Władze miasta zapewniły, że z zakładów nie wydostały się żadne szkodliwe substancje
Według wcześniejszych informacji portalu zpravy.aktualne.cz chodziło o zakłady Synthos Kralupy, należące do polskiej firmy Synthos z Oświęcimia. Później te informacje zostały sprostowane.
Służby potwierdzają, że do eksplozji doszło ok. godz. 10 rano. Wybuchowi nie towarzyszył pożar.
Na miejscu trwa akcja ratunkowa, ale sytuacja jest już bezpieczna. Zakłady zostały zabezpieczone.
Zakłady produkują m.in. kauczuki syntetyczne i polistyren.