Według amerykańskich służb, motywy działania 29-letniego mężczyzny były "samobójcze" i nie miały podłoża terrorystycznego. Samolot rozbił się na słabo zaludnionej Ketron Island, na której znajduje się kilka domów.
- Pracujemy nad tym, aby potwierdzić, kto był na pokładzie, uważamy, że nie było tam osób innych niż osoba obsługująca samolot - zatweetowała linia lotnicza.
Normalne operacje na lotnisku zostały przerwane na pewien czas, ale zostały już wznowione.