Reklama

Atak na Gruzję za pół miliarda dolarów

Według rosyjskiego Centrum Analiz Strategicznych i Technologii (CAST) Moskwa wydała na operację na Kaukazie około 12,5 mld rubli, czyli 500 mln dolarów

Aktualizacja: 29.08.2008 08:22 Publikacja: 29.08.2008 03:20

Dla Gruzji starcie było bardziej kosztowne. Rosjan dzień walk kosztował około 100 mln dolarów, Gruzinów – około 190 mln. Dla porównania: według obliczeń amerykańskiego senatora Charlesa Schumera dzień wojny w Iraku kosztuje USA około 430 mln dolarów.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony nie podało własnych danych, ale skrytykowało szacunki niezależnych ekspertów, uznając je za przesadzone. – Nie uwzględniają one wielkiej ilości nowoczesnej broni i amunicji zdobytej na Gruzinach – powiedział wysokiej rangi pracownik resortu cytowany przez agencję wojskową AVN. Jak podał, oddziały rosyjskie przejęły 44 nowe czołgi T-72, dziesiątki innych pojazdów bojowych, dużą liczbę dział, wyrzutni rakietowych i moździerzy oraz około 3 tysięcy sztuk broni ręcznej. – Cena nowego czołgu z dodatkiem amunicji to około 70 mln rubli – podkreślał rosyjski wojskowy.

Według CAST najwięcej kosztowało Rosjan paliwo do czołgów, pojazdów i samolotów – wydawali na nie co najmniej 1,2 mld rubli dziennie. W wyliczeniu uwzględniono też koszty części zamiennych, smarów i zużytej amunicji. Przyjęto ceny obowiązujące na światowym rynku broni. Za pocisk czołgowy – 200 dolarów, artyleryjski – 150, granat – 8, taśmę z tysiącem naboi do karabinu maszynowego – 30, bombę lotniczą – 3000.

– Wydano też pieniądze na ewakuację, zakwaterowanie i pomoc humanitarną dla uchodźców z Osetii Południowej – powiedział Rusłan Puchow, dyrektor CAST.

100 mln dolarów kosztował Rosjan jeden dzień wojny, Gruzinów – blisko dwukrotnie więcej

Reklama
Reklama

Jeśli chodzi o straty, najbardziej bolesne było dla Rosjan strącenie przez Gruzinów czterech ich samolotów. Ministerstwo Obrony podkreśla jednak, że były to maszyny wyprodukowane co najmniej przed 15 laty. – Rosja użyła w tej wojnie ułamka swoich sił, a Gruzja – prawie całej armii – mówi „Rz” rosyjski ekspert wojskowy Iwan Konowałow.

– W jednym naszym okręgu północnokaukaskim służy około 70 tysięcy żołnierzy, podczas gdy cała armia gruzińska liczy 32 tysiące. Rozpoczęcie przez Gruzję wojny było śmieszne.

Tbilisi straciło w ciągu pięciu dni wojny równowartość rocznego budżetu obronnego. Straty gruzińskie są większe od rosyjskich, ale przy wyliczeniach należy wziąć pod uwagę korzyści, jakie Tbilisi ma ze współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Gruzja otrzymała w ostatnich latach sporą pomoc wojskową od Waszyngtonu, który sprzedawał jej broń po cenach o 50 – 80 proc. niższych od rynkowych.

Gruzja poniosła jednak też cywilne straty materialne, których walczący na cudzym terytorium Rosjanie uniknęli. Wartość zniszczonych obiektów i infrastruktury w kraju, którego roczny budżet wynosi 3 mld dolarów, szacuje się wstępnie na 1 mld dolarów.

– Nie podminowało to gruzińskiej gospodarki – zapewnia premier Lado Gurgenidze. Ma nadzieję, że inwestorzy nie będą omijać Gruzji.

Ekonomiści podkreślają jednak, że kraj ten przestał być bezpiecznym szlakiem tranzytu ropy z Azerbejdżanu na Zachód, co z pewnością odbije się na jego gospodarce.

Reklama
Reklama

Wojna nie pozostanie bez wpływu również na gospodarkę rosyjską. W pierwszym dniu ataku na Gruzję z rosyjskich rynków finansowych odpłynęło 6 mld dolarów. Kapitał spekulacyjny szybko jednak wraca, gdy sytuacja się uspokaja.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama