Antysemickie poglądy wyznaje obecnie 15 proc. Amerykanów, czyli o 3 punkty procentowe więcej niż w 2009 roku – wynika z sondażu ADL.

19 proc. ankietowanych zgodziło się ze stwierdzeniem, że „Żydzi mają zbyt duże wpływy na Wall Street", a 15 proc., że „Żydzi są bardziej od innych skłonni do potajemnego knucia". Według 16 proc. „żydowscy biznesmeni są tak cwani, że inni nie mają szans".

Sondaż wykazał jednak, że większość Amerykanów nadal podziela pozytywne opinie na temat Żydów.

64 proc. zgodziło się ze stwierdzeniem, że wnieśli oni bardzo dużo do amerykańskiej kultury, a 83 proc. z uznaniem oceniło ich stosunek do życia rodzinnego. – Stereotypy na temat Żydów i pieniędzy utrzymują się – powiedział dyrektor ADL Abraham H. Foxman. – Do wzrostu nastrojów antysemickich mogły się przyczynić kryzys gospodarczy oraz zmiany demograficzne w naszym kraju – dodał.

Coraz większy odsetek ludności Stanów Zjednoczonych stanowią imigranci z krajów latynoskich, a jak wykazał sondaż, jest to grupa etniczna, w której niechęć do Żydów jest największa. Poglądy antysemickie wyznaje aż 42 proc. Latynosów urodzonych poza USA. Wśród tych, którzy urodzili się w Stanach Zjednoczonych, odsetek ten jest już wyraźnie mniejszy – wynosi tylko 20 proc.

– Jesteśmy oczywiście zaniepokojeni wynikami tego sondażu – powiedział David Barkey z ADL. – Możemy się obawiać wzrostu liczby antysemickich incydentów. W trudnych czasach ludzie często szukają kozła ofiarnego – dodał.