Dlaczego kraje skandynawskie są tak wysoko w rankingach najszczęśliwszych państw?
Warto zauważyć, że około 150 lat temu np. Szwecja nie była tak dobrze prosperującym krajem. Pod koniec XIX w. wprowadzono wolnorynkowe reformy. Później do władzy doszli socjaldemokraci. To w tym okresie wzrosła ingerencja państwa w życie obywateli. Nastąpiła nacjonalizacja przedsiębiorstw. Podniesiono podatki. To po prostu inna odmiana kapitalizmu.
Jak skandynawska wersja kapitalizmu różni się od naszej?
Jest wiele wspólnych cech łączących oba te systemy. Polska oraz kraje skandynawskie prowadzą wiele publicznych inwestycji, mają swoje udziały w spółkach. Oprócz tego państwo polskie, tak jak w Skandynawii, ma dominujący wpływ na służbę zdrowia i edukację. Nasz kraj wzorem państw z północy chce odejść od minimalizowania kosztów pracy, a konkurować pod względem jakościowym. System podatkowy w Szwecji czy Norwegii jest dużo bardziej progresywny od polskiego, więcej jest transferów socjalnych, istnieje tendencja do uspołeczniania każdego ryzyka.
Od czego zależą rodzaje kapitalizmu?
Decyduje o tym nie tylko aspekt ekonomiczny. Bardzo wiele zależy od regionu świata. Biorąc pod lupę np. kraje azjatyckie, Japonia jako państwo wyspiarskie ma specyficzny klimat czy historię, co różni ją od innych państw z tego kontynentu. Kraje skandynawskie do XVII wieku też były odizolowane, a w ostatnich czasach nie toczyły tak wielu wojen jak inne kraje europejskie. W odróżnieniu od reszty kontynentu często brakowało tam rąk do pracy. Obecnie w Skandynawii panuje trend do przeregulowania gospodarki, dyktatury poprawności politycznej i wszechobecności państwa, związanej nierozerwanie z rosnącą inwigilacją. Myślę, że nie skończy się to dobrze. W naszym kraju nie miałoby to racji bytu ze względu na tradycyjne wartości Polaków. Po prostu taki model nie sprawdziłby się i w efekcie nie przetrwał.