W wywiadzie dla hiszpańskojęzycznej sieci telewizyjnej Telemundo Trump stwierdził, że hiszpańskojęzyczni mieszkańcy USA chcą zdecydowanych działań na granicy, a jego notowania wśród Latynosów wzrosły, ponieważ jego administracja realizuje taką politykę.

- Oni (Latynosi) nie chcą, aby ludzie przyjeżdżali i odbierali im pracę - powiedział Trump.

- Nie chcą, by przyjeżdżali przestępcy, ponieważ rozumieją (czym jest) granica - dodał.

AP przypomina, że najnowszy sondaż przeprowadzony przez tę agencję razem z ośrodkiem badania opinii publicznej NORC wykazał, że Trumpa popiera zaledwie 26 proc. Latynosów. Jak dodaje agencja Biały Dom nie poinformował, na jakie badania opinii publicznej powoływał się Trump w swojej wypowiedzi.

Podczas wywiadu Trump przekonywał też, że jego administracja odziedziczyła politykę rozdzielania rodzin imigrantów na granicy po administracji Obamy i dodał, że "oni dzielili (rodziny), ja je połączyłem".

- Nieprawda - odparł prowadzący rozmowę Jose Diaz-Balart, który przypomniał, że w czasie prezydentury Trumpa, w związku z jego polityką "zero tolerancji" wobec nielegalnych imigrantów, rozdzielono z rodzicami ok. 2800 dzieci, które dopiero po pewnym czasie wróciły do swoich rodziców. - Ponieważ ja ich połączyłem - odparł Trump.