Wszystko rozstrzygnie się minimalną większością głosów. Z opublikowanego w minionym tygodniu przez instytut St. Pete sondażu wynika, że 48 proc. mieszkańców Florydy jest zadowolonych z rządów Donalda Trumpa, 49 proc. ma przeciwne zdanie, a 3 proc. nie chce o tym rozstrzygać.
Floryda należy do jednego z czterech najbardziej zaludnionych stanów Ameryki: kto tu wygra nawet niewielką marżą głosów, dostanie 29 głosów elektorskich. Ale nigdzie poparcie dla republikanów i demokratów nie jest tak wyrównane: w ciągu ostatnich pięciu wyborów prezydenckich przewaga zwycięzców nad przegranymi wynosiła za każdym razem mniej niż 1,2 proc. głosów.