Kadyrow wypowiedział się na ten temat w wywiadzie dla telewizji NTV.

Jak stwierdził, dotychczas udawało mu się wszystko, co zamierzył. NIe chciałby jednak, by jego nazwisko było wykorzystywane "przeciwko jego narodowi", dlatego "kierownictwo państwa" powinno znaleźć inną osobę na jego stanowisko.

- Mamy wielu godnych tego stanowiska kandydatów - zapewnił Kadyrow. Dodał, że jego zdaniem każdy człowiek ma swoje granice, a on właśnie osiągnął ten szczyt. - Mój czas minął - powiedział.

Pięcioletnia kadencja, na którą został powołany Kadyrow, mija 5 marca. Następca zostanie wybrany 18 września w jednodniowym głosowaniu spośród kandydatów, których zgłoszą partie polityczne.

Po wygaśnięciu mandatu Kadyrowa, do chwili wyboru jego następcy funkcję szefa republiki będzie pełnić osoba wyznaczona przez prezydenta Rosji Władimira Putina.

Jak twierdzą obserwatorzy, Putin nie przyjmie dymisji Kadyrowa.