Dodatkowo szef serbskiej Komisji ds. Osób Zaginionych Veljko Odalovic, stwierdził w rozmowie z portalem BIRN, iż proces identyfikacji osób zaginionych w krajach ościennych był wadliwy. Odalovic podkreślił, że ponad 4000 zaginionych to Serbowie.
Zaplanowane w lipcu spotkanie szefa serbskiej Komisji z chorwackim odpowiednikiem nie odbyło się. Serbowie twierdzą, że winni utrudniania współpracy są Chorwaci. Z kolei Odalovic chwali współpracę z Komisją z Bośni i Hercegowiny, podkreślając jej etniczny pluralizm.
Warto przypomnieć, że na początku lutego 2016 kosowska Komisja ds. osób zaginionych wezwała Belgrad do otwarcia archiwów wojskowych, w celu lokalizacji masowych grobów z okresu wojny w Kosowie. Władze w Prisztinie podejrzewają, że istnieje co najmniej kilka zbiorowych mogił, m.in. w okolicach miejscowości Krizevak. Łącznie komisja poszukuje około 1600 osób zaginionych w czasie kosowskiego konfliktu.
Komisja zapowiedziała, że zwróci się z prośbą do ONZ o wsparcie w rozmowach z Belgradem.