Dziewczyna wpadła na gorącym uczynku - teraz grozi jej do ośmiu lat więzienia. Nie wiadomo dlaczego dewastowała nagrobki.
Pierwsze zgłoszenie dotyczące okradania i niszczenia grobów na bydgoskiej nekropolii policjanci dostali w już marcu.
- Okazało się, że sprawca wybrał sobie kilka nagrobków, które notorycznie uszkadzał i okradał. Z naszych ustaleń wynikało też, że może to robić kobieta – opowiada podkom. Przemysław Słomski z kujawsko-pomorskiej policji.
Na cmentarz policja zaczęła wysłać cywilne patrole, które obserwowały niszczone systematycznie groby. To było dobre posunięcie.
Policyjni wywiadowcy podczas kontroli cmentarza zauważyli młodą kobietę, która zaczęła się „kręcić" przy wcześniej już niszczonych grobach.
- W trakcie obserwacji funkcjonariusze zauważyli, że kobieta wyrzuca na śmietnik rzeczy, które zabrała wcześniej z grobów. Wtedy zdecydowaliśmy się ją zatrzymać – relacjonuje podkom. Słomski.
Mundurowi zatrzymali 21-latkę i zawieźli ją do komisariatu w Fordonie. Tam okazało się, że zatrzymana prowadziła swój przestępczy proceder już od października 2014 roku.
Kobieta usłyszała pięć zarzutów: znieważenia, a także okradania miejsc spoczynku zmarłych. Dlaczego to robiła? Policja nie informuje. Teraz 21-latce grozi do ośmiu lat więzienia.