Mężczyzna sterroryzował nożem uczennicę gdańskiego gimnazjum na osiedlu Złota Karczma. Zażądał od niej pieniędzy.

– Dziewczynka szła akurat do szkoły, gdy doszło do tego zdarzenia – opowiada "Rzeczpospolitej"  podkom. Aleksandra Siewert, rzecznik gdańskiej policji.

Nastolatce udało się wyrwać napastnikowi. Pobiegła do szkoły, gdzie opowiedziała wszystko nauczycielom. Ci wezwali policję.

Mundurowi przeszukali okolicę, ale nie udało im się znaleźć napastnika.

- Sprawa wydawała się beznadziejna, bo nie było świadków zdarzenia, a w miejscu gdzie zaatakowano uczennicę nie było monitoringu – opowiada podkom. Siewert.

Jednak po kilku dniach funkcjonariusze namierzyli 50-latka. – Rozpoznali go jeżdżąc po mieście dzięki rysopisowi, który przedstawiła dziewczynka – tłumaczy policjantka.

Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut usiłowania rozboju. – Przyznał się do niego – mówi Aleksandra Siwert. Sąd aresztował mężczyznę na trzy miesiące.

Policja sprawdza czy aresztowany nie ma na koncie innych podobnych zdarzeń.