Reklama

Piloci F-16: szykujemy się do Afganistanu

Polskie samoloty za dwa lata mogą wziąć udział w afgańskiej misji

Publikacja: 30.03.2010 02:38

Polska armia ma 48 samolotów F-16. Większość z nich stacjonuje w bazie w Krzesinach pod Poznaniem

Polska armia ma 48 samolotów F-16. Większość z nich stacjonuje w bazie w Krzesinach pod Poznaniem

Foto: Fotorzepa, bartosz jankowski Bartosz Jankowski

– Według informacji, które nam przekazano, sprawa jest już zdecydowana, ale na razie nie jest podawana do publicznej wiadomości – mówi „Rz” jeden z żołnierzy.

Piloci i obsługa techniczna z bazy w podpoznańskich Krzesinach, gdzie stacjonuje większość polskich F-16, przyznają, że już zaczęli intensywne przygotowania do wyjazdu, a nawet ustalanie konkretnego harmonogramu.

Jak mówią „Rz”, dostali informację, że do Afganistanu mieliby polecieć w 2012 r., by pomagać sojusznikom z NATO.

Jednak oficjalnie Siły Powietrzne nie potwierdzają tych informacji. – Nie ma opracowanych takich planów – zastrzega ppłk Robert Kupracz z wydziału prasowego Sił Powietrznych.

Wojskowi, z którymi rozmawialiśmy, podkreślają, że wojsku stawiane są zadania długoterminowe, których realizacja zależy jednak od politycznych decyzji.

Reklama
Reklama

– Trudno się dziwić, że lotnicy się przygotowują do ewentualnej misji – mówi jeden z nich. – Są żołnierzami, muszą być gotowi na różne warianty. Ale czy pojadą na misję, zależy od decyzji politycznej. Tej jeszcze nie ma.

– Deklaracje na ten temat trzeba składać bardzo ostrożnie i przed orkiestrę nie powinniśmy wychodzić, bo mówimy o najbardziej skomplikowanym i najdroższym rodzaju wojska – uważa Janusz Zemke, eurodeputowany SLD, były wiceminister obrony narodowej.

Z kolei Bartosz Głowacki z pisma „Skrzydlata Polska” uważa, że polscy piloci nie mieliby problemu z wykonaniem tego typu zadania. – Wykorzystanie ich w afgańskich warunkach na pewno pozwoli pilotom zdobyć wiele doświadczeń, co nie byłoby możliwe gdzie indziej – mówi.

Zastrzega jednocześnie, że przygotowanie ludzi i sprzętu do takiej misji to bardzo skomplikowany proces. – Cała jednostka musiałaby uzyskać pełną zdolność bojową, potem powinni być wybrani najlepsi. Na tym nie koniec. Ta ostatnia grupa, powinna jeszcze zostać dodatkowo przeszkolona – zaznacza.

We wrześniu tego roku cztery polskie F-16 przejdą wstępny sprawdzian, czy są przygotowane do udziału we wspólnych operacjach w ramach sojuszu północnoatlantyckiego. Już kilka lat temu polskie władze zobowiązały się do tego, że w 2011 r. cztery F-16 będą w każdej chwili gotowe do wykorzystania w operacjach NATO na całym świecie.

Na razie – w tym miesiącu – samoloty brały udział we wspólnych ćwiczeniach z żołnierzami Wojsk Lądowych, którzy szykowali się do wyjazdu na kolejną zmianę w Afganistanie.

Reklama
Reklama

Jastrzębie w ćwiczeniach o kryptonimie BAGRAM VII wykonywały misje bezpośredniego wsparcia żołnierzy z powietrza. Polscy piloci F-16 brali też udział w innych operacjach, m.in. w Szwecji czy Belgii.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorów: [mail=k.manys@rp.pl ]k.manys@rp.pl [/mail], [mail=e.zemla@rp.pl]e.zemla@rp.pl[/mail]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Służby
Wojsko i policja zakazują wjazdu na swoje parkingi chińskimi autami – ustaliła „Rzeczpospolita”
Służby
„Tykające bomby” pod mundurem. Choroby psychiczne poza kontrolą służb
Służby
„Rzeczpospolita” ustaliła: Oficer SOP, który groził dziennikarzowi, był zweryfikowany przez ABW
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama