Reklama

Za zwłokę urzędnik zapłaci grzywnę

Burmistrz aż sześć razy dokonywał oględzin drzew do wycięcia, wreszcie nie wydał zgody na ich wycinkę.

Publikacja: 08.04.2014 08:58

Sąd ukarał burmistrza grzywną za bezczynność z rażacym naruszeniem prawagdy ten celowo uchylał się o

Sąd ukarał burmistrza grzywną za bezczynność z rażacym naruszeniem prawagdy ten celowo uchylał się od merytorycznego rozpatrzenia sprawy.

Foto: www.sxc.hu

Sąd uznał, że burmistrz świadomie uchylał się od merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy, za co ukarał go grzywną w wysokości 1000 zł.

Właściciel działki wystąpił do burmistrza o  zezwolenie na usunięcie 1545 drzew samosiejek – sosen i brzóz, rosnących na jego działce. Nieruchomość kupił, żeby prowadzić gospodarstwo rolne, tymczasem na gruncie wyrosły setki drzew, które uniemożliwiają rolnicze wykorzystanie działki.

Burmistrz, po oględzinach, zezwolił na nieodpłatne usunięcie 50 drzew sosny pospolitej i 34 drzew brzozy brodawkowatej pod warunkiem nasadzenia 84 lip na terenie własnych działek w obrębie gminy lub na terenach komunalnych.

Po odwołaniu Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło w całości decyzję burmistrza i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Ten przeprowadził kolejne oględziny i wezwał właściciela do uzupełnienia wniosku, co ten uczynił. Burmistrz pozwolił usunąć tysiąc drzew, ale za opłatą ponad 5 mln zł i pod warunkiem nasadzeń w podobnej ilości na terenie gminy.

SKO znów nakazało burmistrzowi rozpatrzenie wniosku. Burmistrz przeprowadził kolejne oględziny i wydał decyzję, którą po raz trzeci uchyliło SKO.

Reklama
Reklama

Oględzin było sześć. Po ostatniej  pracownicy magistratu stwierdzili, że wobec  zadrzewienia działki i braku oznakowania drzew wnioskowanych do usunięcia nie da się przeprowadzić oględzin. W konsekwencji, burmistrz poinformował właściciela o pozostawieniu jego wniosku bez rozpatrzenia.

Właściciel skierował sprawę do sądu administracyjnego, zarzucając burmistrzowi przewlekłość postępowania. Jego zdaniem brak przez 15 miesięcy  rozstrzygnięcia świadczy o zamierzonym przewlekaniu postępowania i pozorowaniu czynności administracyjnych, w całości kwestionowanych przez SKO.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wlkp. uznał, że skarga jest zasadna. Postępowanie wszczęte w styczniu 2012 r. w sprawie zezwolenia na wycinkę drzew było prowadzone w sposób przewlekły.

Nie wiadomo, w jakim celu burmistrz zlecał aż sześć oględzin, które nie doprowadziły do jednoznacznego ustalenia stanu faktycznego. Nie wiadomo także, dlaczego nie zastosował się do wskazań SKO, które trzykrotnie oceniało, że wniosek spełnia wszelkie wymogi formalne. Co gorsza – zauważył sąd – stan przewlekłości przekształcił się w stan bezczynności organu, bo ostatecznie burmistrz postanowił pozostawić sprawę bez rozpoznania.

Sąd orzekł, że była to bezczynność z rażącym naruszeniem prawa, a postępowanie burmistrza świadczy o celowym zamiarze uchylenia się od merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Zobowiązał burmistrza do załatwienia wniosku w ciągu miesiąca. Dodatkowo  wymierzył mu grzywnę w wysokości 1000 zł, gdyż jego zachowanie nie może być tolerowane w demokratycznym państwie prawa – zakończył sąd (sygnatura akt: II SAB/Go 20/14).

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Mała firma w KSeF. Jak wystawić i odebrać fakturę? I za to nie płacić
Praca, Emerytury i renty
Przywilej dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Nie wszyscy o nim wiedzą
Prawo w Polsce
Sąd zdecydował w sprawie doktoratu Karola Nawrockiego. Ujawniono treść recenzji
Edukacja i wychowanie
Koniec opadających spodni w szkołach. MEN szykuje nowe przepisy
Prawo drogowe
Czy zielone światło wyłącza znak STOP? Odpowie Sąd Najwyższy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama