Reklama

Straż miejska ma dostać nowe uprawnienia do karania mandatami

Wal­ka ze złym ozna­ko­wa­niem dróg i nisz­cze­niem śro­do­wi­ska – to no­we kom­pe­ten­cje funk­cjo­na­riu­szy

Aktualizacja: 20.06.2012 09:17 Publikacja: 20.06.2012 08:15

Straż miejska ma dostać nowe uprawnienia do karania mandatami

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys

Minister spraw wewnętrznych planuje przyznać straży miejskiej więcej uprawnień do karania mandatami. Dotyczy to ponad 11 tys. funkcjonariuszy i prawie 1,5 tys. pracowników cywilnych.

Projekt rozporządzenia jest gotowy. Już w sierpniu strażnicy będą mogli wystawiać mandaty m.in. za złe oznakowanie dróg wewnętrznych (zarówno zwykłym obywatelom, jak i zarządcom, którzy postawili znak nielegalnie), za handlowanie zwierzętami domowymi na targowiskach i giełdach zamiast w miejscu chowu lub hodowli. Ukarzą też za grodzenie domów przyległych np. do jezior bliżej niż 1,5 m od brzegu, utrudnianie dostępu do linii brzegowej oraz za zasmradzanie otoczenia w czasie upałów (nawożenie substancjami uciążliwymi zapachowo dla innych).

Nie wszystkim szersze kompetencje strażników się podobają. – To nic innego jak dublowanie policji, i to przez ludzi mniej kompetentnych, którzy nie do końca znają swoje prawa – ocenia?Michał Warykiewicz, radca prawny. Dodaje, że po raz kolejny zwiększanie uprawnień zaczyna przypominać worek bez dna.

1,1 mln mandatów wystawili strażnicy za wykroczenia drogowe w 2011 r.

Identycznego zdania jest mec. Mariusz Paplaczyk. – Od czuwania nad bezpieczeństwem obywateli jest policja. A straż miejska zaczyna przypominać formację powołaną nie do ochrony porządku, ale do zapewnienia bezpieczeństwa – mówi.

Reklama
Reklama

Prof. Michał Kulesza ostrożniej ocenia nowe uprawnienia, choć sama formacja budzi jego zastrzeżenia.

– Na jej miejsce powinna powstać policja lokalna podlegająca samorządowi, w pełni profesjonalnie obsadzona – mówi „Rz". Zasilić by ją mogła np. policyjna prewencja. W policji pozostałyby jedynie wydziały powołane do ścigania przestępczości. W propozycji MSW widzi też inny mankament: kłopoty z realizacją nowych zadań na identyczną skalę w całym kraju. – Są gminy, w których straży nie ma albo jest kilkuosobowa. Wiadomo, że one z nowych zadań nie wywiążą się tak skutecznie jak te liczniejsze. A inne służby przekonane, że ściganie wspomnianych wykroczeń należy do straży, nie poświęcą im uwagi – uważa prof. Kulesza.

4,5 mln zł zarobili strażnicy dla gmin, wystawiając mandaty za wykroczenia przeciw porządkowi i spokojowi

Samym strażnikom pomysł się podoba. – Już obecne obowiązki sprawiają, że nie narzekamy na brak pracy. Ukaranie mandatem jest najszybszą reakcją na wykroczenie. Jeśli mamy odpowiadać za porządek, to nad prawem do takiej reakcji nie powinniśmy dyskutować

– mówi Monika Niżniak, rzecznik stołecznej SM. Zalety propozycji dostrzega też Andrzej Przemyski, specjalista w dziedzinie bezpieczeństwa publicznego. – Straż miejska ma dbać o porządek, nowe przepisy tylko rozszerzają jej kompetencje w tym zakresie. Nie są to uprawnienia policji.

etap legislacyjny czeka na podpis ministra

Prawo drogowe
Koniec z masowym oblewaniem kursantów? Pomóc ma nowy system
Nieruchomości
Wróci użytkowanie wieczyste? Rząd ma gotowy projekt
Nieruchomości
Rząd walczy z plagą. Chodzi o hotele dla pracowników
Prawo w Polsce
Taksówkarze chcą większej kontroli nad kierowcami z aplikacji. Co proponują?
Sądy i trybunały
Resort sprawiedliwości szykuje reformę dyscyplinarek sędziowskich. Co się zmieni?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama