Należy zagwarantować, by prezydent niezwłocznie odbierał ślubowanie od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm, nie roszcząc sobie prawa do kontroli wyborczej – czytamy w opublikowanej we wtorek opinii Komisji Weneckiej. Co to oznacza w pańskiej sytuacji?
Jest to potwierdzenie, że jako sędziowie obraliśmy słuszną drogę, wykonaliśmy konieczne działanie i złożyliśmy ślubowanie. To było oczywiste od początku sporu. Konstytucja wyraźnie stanowi, kto dokonuje wyboru sędziów TK. Wyłączną kompetencję do tego ma Sejm, a rola prezydenta jest ceremonialna. W związku z tym nie może on blokować podjęcia działalności przez sędziów, a w konsekwencji przez Trybunał Konstytucyjny, co się niestety dzieje w sposób całkowicie bezprawny. I właśnie to potwierdza dziś Komisja Wenecka.
Czytaj więcej
Należy zagwarantować, aby prezydent niezwłocznie odbierał ślubowanie od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm, nie roszcząc sobie...
Komisja rekomenduje, że w przypadku, gdy prezydent odmawia odebrania ślubowania od sędziego wybranego przez Sejm lub opóźnia to, dopuszczono możliwość dopełnienia aktu ślubowania bez fizycznego udziału prezydenta, pod warunkiem zachowania jego istotnych elementów, w tym złożenia ślubowania w przepisanej formie, należytego zweryfikowania jego wykonania oraz skierowania i przekazania go prezydentowi. Co pan na to?
Komisja mówi niemal wprost, co należy zrobić. Jednak ta rekomendacja została przez nas spełniona na początku kwietnia, kiedy złożyliśmy ślubowanie wobec narodu. Wykonaliśmy nasz obowiązek, co w świetle polskiego prawa i dzisiejszej opinii komisji powinno skutkować dopuszczeniem nas do orzekania. Oznacza to, że Bogdan Święczkowski, który przewodzi obecnie Trybunałowi, ma obowiązek natychmiast dopuścić nas do pracy. Oczekuję, żeby prezes TK zastosował się do dzisiejszej opinii Komisji Weneckiej oraz do postanowienia zabezpieczającego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Znamy już opinię Komisji Weneckiej, a część sędziów, w tym pan, nadal nie jest dopuszczana do orzekania i zmuszona jest siedzieć na trybunalskim korytarzu. Co dalej? Jakie kroki będzie pan podejmował?
Kluczowym i najbliższym działaniem będzie ślubowanie sędziego Macieja Berka. Poza tym pan Święczkowski zapowiedział zwołanie zgromadzenia ogólnego TK, na którym zamierzam się pojawić. Nie planuję jednak przekonywać do niczego ani Kancelarii Prezydenta, ani pana Święczkowskiego i prowadzić wobec nich dalszej akcji edukacyjnej. Będę za to podejmował działania, które doprowadzą do tego, żebym w końcu zaczął orzekać, a TK stał się niezależnym sądem.
Co ma pan na myśli?
Nie będę wchodził w szczegóły w rozmowie prasowej, bo byłoby to mało poważne. Czekamy na zgromadzenie ogólne. Zobaczymy, co się tam wydarzy. Na pewno nie będę wskakiwał do TK przez komin z jednostką GROM.
Czytaj więcej
Jeśli ktoś uniemożliwia sędziemu wejście do budynku, w którym ten urzęduje, to tego typu działania mają charakter przestępczy i organy państwa mają...
Komisja Wenecka jest organem Rady Europy a nie sądem. Czy jej opinia cokolwiek zmienia w obecnym sporze o Trybunał Konstytucyjny?
Komisja Wenecka nie jest anonimowym urzędem, ale instytucją, której głos liczy się wśród europejskich prawników. Poza tym pokazuje, kto ma rację w tym sporze ustrojowym, który obserwujemy w naszym kraju. Cieszę się, że komisja potwierdziła, iż prawo nie może być bezradne wobec bezprawnych działań. Nie może być tak, że sąd nie działa w sytuacji, kiedy prezydent bezprawnie nie wykonuje swoich obowiązków. Nie spodziewam się jednak, żeby ta opinia wpłynęła na postępowanie Karola Nawrockiego i Bogdana Święczkowskiego. Spodziewam się za to od nich narracji, że „nie będzie nam zagranica mówiła, co mamy robić w Polsce”.